BOOK
2026
TREND
Rewolucja na ulicach: kiedy
DOOH wyprzedzi klasyczny
outdoor?
Retail media jako
infrastruktura rynku.
Zmienia się sposób
alokacji budżetów
REKLAMA NA
SKRÓTY
Czy sztuczna inteligencja
odbiera odwagę myślenia?
YouTube dał drugie
życie wydawcom
Domy mediowe
na progu nowej
definicji wartości
RZEŹ
JUNIORÓW
Czy to najmłodsi mają gorzej
przez AI? Niekoniecznie
PARTNERZY
S P E C J A L N E C O R O C Z N E W Y D A N I E
A CO JEŚLI
AI TO BAŃKA?
Ten rok może okazać się
dla AI wielkim „sprawdzam”
Najciekawsze wydarzenia 2025 roku oraz te, na które czekamy w 2026
Jak retail media podbijają reklamę
A co, jeśli AI to bańka?
Jak i dlaczego reklamować się na rowerach
W biurze czy w domu? Przepytaliśmy 100 firm z naszej branży o tym, jak dziś
pracują [RAPORT]
O decyzjach klientów galerii handlowych i wykorzystaniu reklamy
Rewolucja na ulicach: kiedy DOOH wyprzedzi klasyczny outdoor?
YouTube dał drugie życie wydawcom. „Pierwszy raz widzą, że inwestycja w
wideo może realnie zarabiać”
Gdy optymalizacja to za mało. Agencje na progu nowej definicji wartości
Enshittification. Jak internet się fekalizuje
10 branżowych liczb, które otwierają oczy
Rzeź juniorów. Czy to najmłodsi pracownicy mają najgorzej przez AI?
Niekoniecznie
Sztuczna inteligencja a media. Najważniejsze wyzwania i zagrożenia
„Ghosty reklamowe” nikogo nie inspirują. Wywiad z prezesem Cannes Lions
Reklama na skróty. Czy sztuczna inteligencja odbiera odwagę myślenia?
W e-commerce walka na wszystkich frontach. Coraz więcej reklam i AI
Era fuzji gigantów streamingowych i zamykania kanałów telewizyjnych
10 wniosków o rynku mediów po 2025 i na 2026
Trend, transfer, konferencja, kryzys, przejęcia, zaskoczenie, zjawisko, zagadka,
wydarzenie roku
Być ekspertem PR w 2026. Jakich kompetencji potrzebujesz najbardziej?
Wygrani i przegrani 2025 roku
Retail media jako infrastruktura rynku reklamowego. Jak zmieniają sposób
alokacji budżetów?
Maraton dla wytrwałych. Jak polscy nadawcy walczą o rynek podcastów
10
11
14
15
20
21
27
33
41
44
47
52
55
59
62
66
69
73
75
79
82
86
W WYDANIU
Wybierz z menu tę ikonkę aby rozwinąć klikalny spis treści
Redaktor naczelny
Patryk Pallus
Redaktorka prowadząca:
Justyna Dąbrowska-Cydzik
Zastępca redaktora naczelnego:
Tomasz Wojtas
e-mail: redakcja@wirtualnemedia.pl
zdjęcia: shutterstock, pexels, arch. prywatne
Drodzy Czytelnicy,
To już druga edycja Trendbooka od Wirtualnych Mediów. Rynek mediów, marketingu i
usług cyfrowych nieustannie się zmienia, a my - zarówno jako profesjonaliści, jak i
konsumenci - staramy się nadążyć za nowymi trendami. W Trendbooku opisujemy te zmiany
i próbujemy je wyjaśnić.
Co znajdziecie w środku? Philip Thomas, prezes konkursu Cannes Lions, opowiada o
postrzeganiu „ghostów reklamowych” i przyszłości reklamy w dobie AI. Sztuczna
inteligencja - co nie jest zaskoczeniem - jest tematem wielu tekstów w tym wydaniu.
Choć wszystkim wydaje się, że to najmłodsi pracownicy najbardziej odczują wpływ AI, to
okazuje się, że jednak niekoniecznie. Zastanawiamy się, czy AI to naprawdę bańka i kiedy
może pęknąć oraz jak zmienia pracę eksperta PR. O to, jak sztuczna inteligencja wpływa na
proces tworzenia reklam, zapytaliśmy ekspertów z agencji reklamowych. Szefowie agencji
mediowych z kolei podsumowują trendy na rynku.
Przyglądamy się również gorącym zjawiskom na rynku, jakim są retail media czy cyfrowy outdoor.
Piszemy o tym, jak i dlaczego YouTube dał drugie życie wydawcom i dlaczego walka o użytkowników
podcastów to maraton dla wytrwałych.
Praca zdalna, stacjonarna czy hybrydowa? Sprawdziliśmy, jak pracuje nasza branża – to pierwsze takie
zestawienie obejmujące ponad 80 firm z rynku mediów i reklamy.
Czy internet dziś już nie jest taki jak dekadę temu? Tak. Opisujemy przyczyny zjawiska nazywanego
„fekalizacją” internetu.
W Trendbooku znajdziecie oczywiście podsumowanie najważniejszych wydarzeń minionego roku,
nasze typy wygranych i przegranych czy zestawienie liczb, wobec których nie da się przejść
obojętnie. Nie zabrakło też prognoz, co w 2026 roku będzie kluczowe dla branży. Zapraszam do
lektury!
Patryk Pallus
redaktor naczelny Wirtualnych Mediów
OD REDAKCJI
Head of Partnerships:
Przemysław Zbróg
przemyslaw.zbrog@wirtualnemedia.pl
Dyrektor Sprzedaży:
Michał Barwiński
michal.barwinski@wirtualnemedia.pl
Członek Zarządu:
Anna Szuszkiewicz
Członek Zarządu, Dyrektor Wydawniczy:
Michał Mańkowski
2025-2026.
Przejęcia, roszady,
debiuty, powroty
zmiany i regulacje.
Oto najważniejsze
wydarzenia, które
miały miejsce w 2025
roku oraz te, na
które z ciekawością
czekamy w 2026.
Wirtualna Polska wychodzi z Mediapanelu
Jeden
z
największych
w
Polsce
wydawców
internetowych zrezygnował w badaniu Mediapanel z
audytu, czyli w praktyce wypiął ze swoich serwisów i
aplikacji służące do tego skrypty, co doprowadziło do
małego trzęsienia ziemi w samym Gemiusie i badaniu.
– Decyzja była pochodną spostrzeżeń wynikających z
przygotowywania do migracji naszych serwisów na
nową
platformę
technologiczną.
Przy
decyzji
dotyczącej Gemiusa kierowaliśmy się też faktem, że
nasi
globalni
konkurenci,
będąc
w
wynikach
Mediapanelu, nie posiadają takiego oskryptowania –
uzasadniła firma. W konsekwencji wyniki jej witryn w
Mediapanelu znacząco zmalały, a firma zaczęła
kwestionować wyniki Mediapanelu, wskazując na
znaczące rozbieżności między danymi audytowanymi i
nieaudytowanymi.
Wydawcy walczą o pieniądze od big techów
Działalność rozpoczął oficjalnie Związek Pracodawców
Wydawców
Cyfrowych,
zrzeszający
czołowych
prywatnych właścicieli mediów tradycyjnych. Związek
prowadzi rozmowy z Google dotyczące płatności za
wykorzystywane treści, na podstawie znowelizowanego
jesienią 2024 roku prawa autorskiego. Jak dotąd żadne
pieniądze z tego tytułu nie popłynęły do wydawców.
STYCZEŃ
LUTY
ViDoc TV szybko zniknął z telewizji naziemnej
Emisja ViDoc TV w telewizji naziemnej została przerwana,
ponieważ nadająca stację Red Carpet Media Group nie
płaciła Emitelowi. Kanał zniknął z multipleksu niecały rok
po debiucie. Zarządzająca stacją spółka zależna Red
Carpet Media Group próbowała dogadać się z
wierzycielami, ale ostatecznie została postawiona w stan
upadłości.
Tomasz Wojtas
t.wojtas@wirtualnemedia.pl
Michał Mańkowski
michal.mankowski@wirtualnemedia.pl
2025
AI Overviews w Google
W polskiej wersji wyszukiwarki Google pojawiło się AI
Overviews, czyli wyświetlające się nad wynikami
wyszukiwania zwięzłe odpowiedzi – przygotowywane
przez
sztuczną
inteligencję
–
na
zapytania
użytkowników. Opcja zadebiutowała w USA wiosną
2024 roku, na wielu rynkach spowodowała znaczące
spadki ruchu w serwisach wydawców tradycyjnych.
Debiut Wirtuali
Portal
Wirtualnemedia.pl
pierwszy
raz
przyznał
Wirtuale – nagrody dla najlepszych mediów i ludzi
mediów. Statuetki wręczono w 12 kategoriach.
Medium
roku
został
serwis
Fronstory.pl,
osobowościami medialnymi roku (o czym zdecydowali
nasi czytelnicy) – Katarzyna Kasia i Grzegorz
Markowski, zaś wydarzeniem medialnym roku – debiut
Kanału Zero.
Natomiast w maju 2025 r. Sąd Książęcy w Liechtensteinie
oddalił pozew Solorza, kwestionujący ważność zmian w
statucie Fundacji TiVi i przekazania dzieciom kontroli nad
nią. Miliarder szybko zapowiedział, że odwoła się od
orzeczenia. Ciąg dalszy sporu nastąpił w drugim półroczu.
Stanowski w wyborach, rekordy Kanału Zero
W
wyborach
prezydenckich
wystartował
Krzysztof
Stanowski, przy czym apelował, żeby na niego nie
głosować, a kampanię wykorzystał przede wszystkim do
promowania siebie i Kanału Zero. W pierwszej turze
otrzymał 1,2 proc. głosów, za to Kanał Zero osiągał
rekordową oglądalność (w maju jego treści odtworzono
175 mln razy), m.in. dzięki cyklowi wywiadów z
kandydatami.
MARZEC
Rekordowy zakup Wirtualnej Polski
Wirtualna Polska po kilku przejęciach w segmencie
turystyki internetowej sfinalizowała rekordowy zakup w
swojej historii: zapłaciła 240 mln euro za 100 proc.
koncernu Invia Group, do którego należą platformy
Ab-in-den-Urlaub i Fluege.de (działające w regionie
DACH), Invia (w regionie CEE) oraz funkcjonująca w
naszym kraju Travelplanet.
TVP wchodzi w FAST
Telewizja Polska na swojej platformie streamingowej
uruchomiła pierwszy kanał w modelu FAST, z serialem
„Na dobre i na złe”. W kolejnych miesiącach ruszyło
kilka takich stacji publicznego nadawcy. TVP jako
ostatni z głównych nadawców wszedł do segmentu
FAST.
KWIECIEŃ
Zygmunt Solorz przegrał z dziećmi w sądzie
W drugiej połowie 2024 roku wybuchł spór Zygmunta
Solorz z dziećmi o sukcesję w jego imperium
biznesowym. W konsekwencji synowie biznesmena
zostali odwołani z władz jego spółek, a na czele rad
kluczowych fundacji TiVi i Solkomtel stanął kurator
wyznaczony przez sąd.
MAJ
Viaplay znika z Polski
Platforma streamingowa Viaplay pojawiła się na naszym
rynku w połowie 2021 roku. W jej ofercie były przede
wszystkim transmisje sportowe, m.in. z kilku zagranicznych
lig piłkarskich, Formuły 1 i gal KSW. Skandynawski
właściciel w ramach restrukturyzacji w połowie ub.r.
zapowiedział, że platforma w czerwcu 2025 roku wycofa
się m.in. z Polski. Większość transmisji przejęły po niej
Canal+ (m.in. KSW i liga angielska), Polsat (Liga Europy i
Liga Konferencji) oraz należący do tego drugiego nadawcy
Eleven Sports (liga niemiecka, Formuła 1).
Agora ma cały Eurozet
Agora przejęła pozostałe 49 proc. udziałów Eurozetu,
nadawcy m.in. Radia ZET, płacąc spółce SFS Ventures
38,75 mln euro. Większościowym wspólnikiem nadawcy
została w lutym ub.r., po prawomocnym uchyleniu
zakazującej takiej transakcji decyzji prezesa UOKiK. W
drugim półroczu Agora zaczęła przygotowywać się do
przenosin zespołu Eurozetu do swojej głównej siedziby.
Ruch znika ostatecznie
Niegdysiejszy potentat na rynku dystrybucji prasy został
rozwiązany i postawiony w stan likwidacji. Ostatecznie
zniknęła też nazwa Ruch, bo firma zmieniła nazwę na
Usługi Logistyczne. Ruchu nie uratowało to, że w 2020
roku został przejęty przez Orlen, PZU i Alior Bank. Firma
nadal mocno zmniejszała swoją sieć kiosków, a wiosną
2024 roku wycofała się z dystrybucji prasy.
CZERWIEC
2025
Rewolucja we władzach Cyfrowego Polsatu
Rada
TiVi
Foundation
jednogłośnie
odwołała
Zygmunta Solorza z rad nadzorczych czterech
kluczowych firm grupy Cyfrowy Polsat, a jego
wieloletniego współpracownika Mirosława Błaszczyka
– z funkcji prezesa dwóch spółek. To pociągnęło za
sobą dymisje Solorza i jego żony Justyny Kulki z władz
innych spółek z holdingu miliardera.
Zmiana na czele Krajowej Rady Radiofonii i
Telewizji
Z funkcji przewodniczącego KRRiT został odwołany
Maciej Świrski, pełniący tę funkcję od jesieni 2022
roku. Zdecydowało o tym jednogłośnie pozostałych
czworo członków Krajowej Rady, uzasadniając, że
kierowali
się
„troską
o
rzetelne
wypełnianie
konstytucyjnych obowiązków KRRiT zagrożone przez
działania koalicji rządzącej w Sejmie RP”. Na nową
szefową Krajowej Rady mianowana została Agnieszka
Glapiak.
Gazeta.pl bez naczelnego
Z portalem Gazeta.pl (Agora) po pięciu latach
pożegnał się redaktor naczelny Rafał Madajczak. Nie
powołano nowej osoby na to stanowisko, redakcją
kierują wicenaczelne Ewa Walas i Sylwia Olczak.
Madajczak wcześniej był związany m.in. z Grupą
naTemat i o2.
Republika liderem w telewizji
Na pozycję lidera oglądalność pierwszy raz wspięła się
Telewizja Republika, nieznacznie wyprzedzając TVP1.
Stacja, od połowy 2024 roku obecna w tv naziemnej,
wykorzystała wakacyjną przerwę w ramówkach
głównych kanałów i wzrost zainteresowani newsami
po wygranej Karola Nawrockiego w wyborach. W
całym 2024 roku uplasowała się na czwartym miejscu,
jako pierwsza w skali roku naruszyła niezmienny dotąd
skład „wielkiej czwórki” (Polsat, TVN, TVP1, TVP2).
LIPIEC
Karnowscy się rozeszli
Michał Karnowski został odwołany z zarządu Fratrii, do
której należą m.in. telewizja wPolsce24, wPolityce.pl i
„Sieci”.
Tym
samym
zakończyła
się
jego
kilkunastoletnia współpraca z bratem bliźniakiem
Jackiem, który pozostał w firmie.
Z telewizją wPolsce24 pożegnali się także Michał
Adamczyk i Marcin Tulicki, po tym jak stracili w stacji
stanowiska kierownicze. Z początkiem listopada
razem z Michałem Karnowskim uruchomili na
YouTubie kanał TAK! Ich wspólnikiem w tym projekcie
jest były funkcjonariusz CBA Artur Chodziński.
„Milionerzy” w Polsacie, kolejne reaktywacje
TVN, po kolejnej reaktywacji „Milionerów” w 2017
roku, wiosną ub.r. zrezygnował z programu, a licencję
szybko przejął Polsat i od września Hubert Urbański to
tam zadaje pytania graczom.
W jesiennych ramówkach było więcej dawnych
formatów: TTV pokazywał „Idź na całość” (przed
dwoma dekadami emitowane w Polsacie), zaś Polsat
wrócił do „Randki w ciemno” (wcześniej przez lata
obecnej w TVP1).
Pieńkowska odchodzi z TVN24
Z grupą TVN po dwóch dekadach współpracy
pożegnała się Jolanta Pieńkowska, w ostatnich latach
prowadząca "Fakty po południu" w TVN24. – Nie
odchodzę na emeryturę. Chcę po prostu mieć czas
dla siebie i swoich najbliższych, a życie przyniesie to
co przyniesie – powiedziała.
WRZESIEŃ
SIERPIEŃ
Omenaa Mensah inwestuje w „GQ Poland”
Firma Omeny Mensah, przejęła 80 proc. udziałów w
spółce New Media Wave, która pozyskała licencję na
wydawanie w Polsce “GQ”. Magazyn zadebiutował
pod koniec listopada, jego redaktorem naczelnym jest
Olivier Janiak. Pierwszy numer liczy 420 stron i ma
cztery różne okładki.
Na debiut “GQ Poland” zareagował wydawca polskiej
edycji „Vogue’a”: pozyskał licencję do wydawania u
nas magazynu dla kobiet "Harper's Bazaar".
Nowy naczelny „DGP”
Redaktorem naczelnym „Dziennika Gazety Prawnej”
został Tomasz Pietryga, poprzednio wicenaczelny
„Rzeczpospolitej”. W „DGP” zastąpił Krzysztofa
Jedlaka, związanego z tytułem przez trzynaście lat. Z
„DGP” w 2025 roku odeszło sporo wieloletnich
dziennikarzy,
m.in.
Barbara
Kasprzycka,
Marek
Tejchman, Maciej Mikołajczyk, Anna Wittenberg i
Zbigniew Parafianowicz.
PAŹDZIERNIK
Jeszcze więcej AI w Google
Google do swojej wyszukiwarki w Polsce wprowadził
Tryb AI (AI Mode), oparty na modelu sztucznej
inteligencji Gemini. Po wpisaniu zapytań przez
użytkowników wyświetlane będą odpowiedzi w
formacie
konwersacyjnym
i
podsumowania
generowane przez AI. To kolejna opcja w Google
zmniejszająca
ruch
organiczny
do
serwisów
tradycyjnych wydawców.
2025
Przejęcia w outdoorze
Należąca do Agory firma AMS sfinalizowała kupno
100 proc. udziałów zajmującej się reklamą zewnętrzną
spółki Synergic. Zapłaciła za nie, na razie, 19,4 mln zł.
Dużo większa fuzja w segmencie reklamy out-of-home
nastąpiła miesiąc później: Digital Network na 100
proc. walorów spółki Braughman Group Media
Outdoor wyłożyła 131,5 mln zł (z czego 30 mln we
własnych akcjach). Wspólny mianownik obu przejęć:
poszerzenie oferty w segmencie nośników cyfrowych i
kategorii premium.
naTemat zmienia właściciela
Działająca od 2012 roku grupa naTemat została
przejęta przez Przemysława Pająka, twórcę Grupy
Spider’s Web oraz Jakuba Kralkę, współwłaściciela
serwisu Bezprawnik. Sprzedającymi byli Tomasz Lis i
prawnik Robert Jędrzejczyk. Niedługo po transakcji z
naTemat odeszła wicenaczelna Daria Różańska-
Danisz.
PTWP przejmuje wydawcę „Rzeczpospolitej”
Wydająca serwisy branżowe i organizująca eventy
firma PTWP uzgodniła przejęcie kontrolnego pakietu
Gremi Media, wydawcy m.in. „Rzeczpospolitej” i
„Parkietu”. Zapłaciła własnymi akcjami, 57 proc.
walorów Gremi Media wyceniając na 45 mln zł.
Transakcję sfinalizowano w drugiej połowie grudnia,
równocześnie nastąpiły zmiany we władzach przejętej
firmy.
Fuzja gigantów marketingowych
Koncern
marketingowy
Omnicom
sfinalizował
przejęcie Interpublic Group (IPG). W efekcie powstał
podmiot generujący ponad 20 mld dolarów rocznych
przychodów. W Polsce wszystkie agencje obu firm
pozostają na rynku, przy czym DDB Warszawa
zmieniła nazwę na TBWA Warszawa i została hubem
Omnicom Advertising Group w Europie Środkowo-
Wschodniej.
Dzieci górą, zmiana warty w firmach Solorza
Sąd drugiej instancji w Liechtensteinie podtrzymał
orzeczenie w sporze o sukcesję korzystne dla dzieci
Zygmunta Solorza. Te natychmiast to wykorzystały,
dokonując kolejnych roszad w kluczowych spółkach z
holdingu ich ojca. Z władz zniknęli wieloletni
współpracownicy miliardera, m.in. Nina Terentiew i
Wiesław Walendziak. Do rad nadzorczych mianowano
zaś Tobiasa Solorza i Aleksandrę Żak, Piotr Żak został
prezesem Cyfrowego Polsatu i ZE PAK.
Koniec MTV
Koncern Paramount z końcem 2025 roku wycofał z
Europy prawie wszystkie swoje kanały pod marką
MTV. Uzasadnił to przesunięciem zainteresowania
widzów w kierunku platform takich jak YouTube i
TikTok. W Polsce przestrzeń do zagospodarowania
wyczuło kilku mniejszych nadawców – nowe stacje
muzyczne uruchomiła m.in. Grupa MWE Networks.
Na co czekamy w 2026 roku?
Po kalendarium 2025 naturalnie pojawia się pytanie:
co dalej? 2026 zapowiada się jako jako rok, w którym
wiele zapowiadanych od lat procesów zacznie mieć
realne konsekwencje. Regulacje przestaną być teorią,
presja ze strony platform (i na platformy) stanie się
odczuwalna , a modele biznesowe mediów zostaną
wystawione na próbę. To będzie rok sprawdzianu dla
wydawców, technologii i rynku reklamy – i rok, który
może przesądzić o tym, kto w nowym krajobrazie
mediów zostanie na powierzchni.
GRUDZIEŃ
Wojna o Warner Bros. Discovery
Od września kolejne oferty przejęcia Warner Bros.
Discovery, właściciela grupy TVN, składał Paramount
Skydance,
za
którym
stoi
rodzina
Ellisonów
kontrolująca giganta technologicznego Oracle. Do
walki włączył się jednak Netflix i do jego oferta
(dotycząca tylko segmentów streamingu i wytwórni
filmowych WBD, bez telewizji linearnej
LISTOPAD
W 2026 wydawcy wchodzą z prostym oczekiwaniem:
żeby wreszcie wydarzyło się coś konkretnego w
sprawie ustaleń z big techami. W Polsce są już
struktury, są reprezentacje – Repropol, ZPWC,
koalicja Niezależnych Wydawców – ale na razie za
nimi nie idą żadne realne ustalenia z Google czy Metą.
Nie ma stawek, nie ma zgody co do modelu rozliczeń,
nie ma nawet jasnej ścieżki dojścia do porozumienia.
Jest za to poczucie, że “to już powinno się dziać”, i
rosnąca frustracja rynku, który od dawna słyszy o
regulacjach, a w praktyce wciąż nie widzi pieniędzy za
swoje treści. 2026 to rok, w którym branża po prostu
czeka, aż ten temat w końcu przestanie być
teoretyczny.
DEAL Z BIG TECHAMI
Podatek cyfrowy coraz głośniej krąży w debacie
publicznej, ale dla rynku wciąż pozostaje bardziej
zapowiedzią niż realnym mechanizmem. W 2026
branża wchodzi z poczuciem, że “to już powinno się
wydarzyć”, ale otoczenie polityczne nie ułatwia sprawy.
Dla wydawców i reklamodawców stawka jest jasna:
czy globalne platformy wreszcie zaczną w większym
stopniu partycypować w kosztach lokalnych rynków,
na których zarabiają. Na razie jest dużo politycznych
deklaracji, mało szczegółów i jeszcze mniej pewności,
jak to przełoży się na realne przepływy pieniędzy w
ekosystemie mediów. 2026 to kolejny rok czekania,
czy „podatek cyfrowy” przestanie być hasłem, a stanie
się faktem. Ostatecznie nie wiadomo też, czy ustawę
(jeśli w końcu w jakimś kształcie wyszłaby z Sejmu)
podpisałby prezydent Nawrocki.
PODATEK CYFROWY
TEMAT, KTÓRY WISI W POWIETRZU
Mistrzostwa Świata w USA, Kanadzie i Meksyku to dla
marketerów moment testowania nowych formatów
sponsoringu, obecności w czasie rzeczywistym i
łączenia zasięgu z zaangażowaniem – już nie tylko w
TV, ale w całym cyfrowym ekosystemie. To jedno z
największych
wydarzeń
marketingowych
roku
naturalny punkt obserwacji tego, w jakim kierunku
naprawdę zmierza rynek.
MUNDIAL 2026
GLOBALNE MEGA-WYDARZENIE
Choć rozporządzenie weszło w 2024, to dopiero od
2026 roku AI Act ma zacząć działać w pełnym
wymiarze – nie tylko jako deklaracja, ale jako realnie
egzekwowane prawo. To wtedy wejdą w życie
wszystkie obowiązki związane z systemami AI
wysokiego ryzyka, a państwa członkowskie uruchomią
mechanizmy kar. Dla rynku będzie to pierwszy
moment,
w
którym
regulacje
wokół
sztucznej
inteligencji przestaną być teoretyczne i zaczną mieć
realne konsekwencje biznesowe.
AI ACT
REGULACJE, KTÓRE DOPIERO ZACZNĄ
BYĆ ODCZUWALNE
Digital Omnibus ma ambicję uporządkować cyfrowy
chaos – połączyć i uprościć gąszcz regulacji takich jak
DSA, DMA czy AI Act, tak aby były bardziej spójne i
łatwiejsze w stosowaniu. W teorii to dobra wiadomość
dla rynku: mniej sprzecznych obowiązków, jaśniejsze
reguły gry i niższy koszt compliance. Krytycy wskazują
jednak, że w praktyce może to oznaczać zagrożenie
dla prywatności naszych danych i ułatwienie dla
branży
AI,
nadregulację,
nowe
niejasności
interpretacyjne i dodatkowe obciążenia, szczególnie
dla mniejszych firm. Pakiet został zaproponowany
przez Komisję Europejską w listopadzie 2025 i jest
dopiero w toku prac legislacyjnych – nie ma jeszcze
daty wejścia w życie, ale realnie mówi się o 2026 roku
jako okresie negocjacji, a nie pełnego obowiązywania
przepisów.
CZY DOCZEKAMY SIĘ
DIGITAL OMNIBUSA?
Netflix niby kupił Warner Bros., ale Paramount nie
składa broni i nadal walczy. 2026 będzie rokiem, w
którym rynek medialny wreszcie zobaczy finał dużej
konsolidacji.
Jak
połączony
podmiot
będzie
konkurował na rynku treści i praw, jakie synergie uda
się zrealizować oraz czy obawy o to, jak może to
wpłynąć na rynek filmowo-telewizyjny, są uzasadnione.
To nie jest tylko kwestia prawna, ale rynkowa: rezultat
tej operacji będzie miał wpływ na strukturę oferty
programowej,
negocjacje
z
platformami
dystrybucyjnymi i układ sił.
TRANSAKCJA
SCHRÖDINGERA
2026
DSA formalnie obowiązuje, ale dla rynku wciąż
pozostaje bardziej ramą niż codzienną praktyką. Nie
ma wyznaczonego Koordynatora Usług Cyfrowych –
organu odpowiedzialnego za nadzorowanie wdrażania
i egzekwowanie DSA. Jeśli nie wdrożymy tych
przepisów, możemy mieć problemy z KE. W 2026
wszyscy będą czekać na moment, w którym przepisy
zaczną być egzekwowane w sposób widoczny:
pierwsze głośne kary dla platform, pierwsze spory o
moderację treści, pierwsze przypadki, w których
wydawcy i użytkownicy faktycznie wygrywają z
algorytmami. To będzie rok sprawdzianu, czy DSA jest
realnym narzędziem porządkowania internetu, czy tylko
kolejnym
zbiorem
dobrych
intencji,
które
nie
przekładają się na codzienne działanie big techów.
DSA
CO DALEJ Z JEGO REALNYM
WDROŻENIEM
W 2026 zobaczymy, czy część małych i średnich
wydawców po prostu wypadnie z rynku (bądź zostanie
kupionych) oraz czy fala zwolnień będzie się pogłębiać
– po zapowiedzianych niedawno ruchach Agory
kolejne grupy mogą pójść w podobnym kierunku.
Decydujące okaże się to, jak mocno AI Overviews w
Google oraz zmiany w algorytmach Google Discover
ograniczą ruch na serwisach informacyjnych. Jeśli
spadki trafficu będą trwały, przełożą się bezpośrednio
na przychody reklamowe, a to dla wielu redakcji
oznaczać to konieczność restrukturyzacji.
KRAJOBRAZ PO WOJNIE
Jakie będą dalsze konsekwencje przejęcia IPG przez
Omnicom? To była najgłośniejsza fuzja w świecie
reklamy w 2025 roku. Będziemy obserwowali, jakie
jeszcze zmiany przyniesie, także dla polskiego rynku.
CO PO
MEGAPRZEJĘCIU?
Rok 2026 będzie czasem wielkiej debaty o tym, jak
"ogarnąć AI", żeby wyeliminować jej najbardziej
ekstremalne formy wyrazu, jak rozbierane zdjęcia. Do
głosu dojdą zapewne twórcy domagający się
egzekucji praw autorskich. Na naszym polskim
podwórku będziemy obserwowali rozwój takich
projektów jak Bielik czy PLLuM.
SPRAWDZIAN DLA AI
Ta
reforma
może
całkowicie
zmienić
sposób
funkcjonowania mediów publicznych w Polsce.
Chodzi o nową ustawę medialną. Zakłada ona
likwidację abonamentu RTV, finansowanie TVP i
Polskiego Radia bezpośrednio z budżetu państwa
oraz rozwiązanie Rady Mediów Narodowych. Projekt
jest już w konsultacjach, a rząd chce nim zająć się w
drugim lub trzecim kwartale 2026 roku. Nawet jeśli
ustawę uda się w końcu uchwalić, to może ją czekać
weto prezydenta Nawrockiego.
NOWA USTAWA MEDIALNA
NA HORYZONCIE
Kolejne organizacje społeczne postulują ograniczanie
promocji napojów wyskokowych. Już w styczniu
Sejmowa Komisja Zdrowia omawiała projekty ustaw
dotyczące zakazu publicznej reklamy alkoholu. Po
głośnych aferach (reklamy Mikołaja - Tomasza
Karolaka, alkotubki) opinia publiczna nie da tematowi
zapomnieć, a branża będzie musiała się z tym mierzyć.
REKLAMA ALKOHOLU
DO LAMUSA?
2026
To warto
wiedzieć
JAK RETAIL MEDIA
PODBIJAJĄ REKLAMĘ
Retail media były najgorętszym trendem w reklamie 2025
roku. Z ekspertką, Magdaleną Wójcik, Ads Growth
Manager w Żabka Group, rozmawiamy o tym, co sprawiło,
że w minionych miesiącach mieliśmy na rynku prawdziwy
"boom" na retail media i co musi się wydarzyć, by trendy
wzrostu tego kanału się utrzymały.
–
Kluczowym
elementem
systemu
jest
uwaga
konsumenta, a my potrafimy ją skupić zarówno wokół
marek
sprzedawanych
w
Żabkach,
jak
i
tych
nieendemicznych, których na półkach nie znajdziemy -
mówi nam Magdalena Wójcik. Liczy się także skuteczne
wykorzystanie "last mile", na które Żabka ma swój własny
patent.
– Żabka Ads funkcjonuje jako "elastyczny digital signage",
w którym jesteśmy dla reklamodawcy nie tyle operatorem
nośnika, ale partnerem i przewodnikiem w całym procesie -
od pomysłu do egzekucji kampanii - dodaje Magdalena
Wójcik. W rozmowie nie brakuje także wątków
dotyczących ochrony prywatności klienta, case studies
zwieńczonych sukcesem kampanii. Pytamy również o
trendy i przewidywania branżowe na 2026 rok. Czy będzie
tak udany jak miniony?
MATERIAŁ PARTNERSKI
A CO, JEŚLI AI
TO BAŃKA?
Justyna Dąbrowska-Cydzik
j.dabrowska@wirtualnemedia.pl
Balonik „sztuczna inteligencja”
w 2025 roku był intensywnie pompowany.
Na tym pięknym obrazku pojawiają się jednak
pierwsze rysy. Eksperci, a nawet beneficjenci
inwestycji w sztuczną inteligencję wskazują, że
najbliższe miesiące mogą być dla technologii
wielkim „sprawdzam”.
Jeśli hasło „hype na AI” miałoby zostać
zamknięte w jednym obrazie, byłaby to okładka
„Time”,
ogłaszająca
Ludźmi
Roku
2025
„architektów sztucznej inteligencji”. Wariacja
słynnej fotografii "Lunch Atop a Skyscraper"
z 1932 roku pokazuje nam szefów największych
firm technologicznych, m.in. Marka Zuckerberga
(Meta),
Jensena
Huanga
(Nvidia),
Sama
Altmana
(Open
AI),
Demisa
Hassabisa
(DeepMind Technologies) czy Dario Amodei
(Anthropic).
Paradoks wydatków na AI
Dostępne dane pokazują pewien paradoks z
rozwojem narzędzi AI - olbrzymie inwestycje nie
przekładają się obecnie na wymierne korzyści
biznesowe.
W sztuczną inteligencję przed końcem 2025 roku
zainwestowano globalnie 1,5 bln dolarów – szacuje
firma Gartner. W USA firmy zajmujące się AI w
minionym roku wygenerowały 80 proc. zysków na
giełdzie. Magazyn The Atlantic analizuje, że od 2023
roku za połowę wzrostu giełdowego indeksu S&P
500 odpowiada ledwie siedem firm, głównie
bigtechów inwestujących w AI: Alphabet, Amazon,
Apple, Meta, Microsoft, Nvidia i Tesla.
Co po stronie zysków? Badacze MIT po analizie 300
projektów z obszaru sztucznej inteligencji stwierdzili,
że aż 95 procent nie przyniosło wzrostu przychodów.
W marcu ub.r. analitycy z McKinsey & Company
stwierdzili, że choć aż 71 proc. firm zadeklarowało
wdrażanie AI, to ponad 80 proc. z nich stwierdziła, że
nie miało to „namacalnego wpływu” na zyski.
11
Altman chłodzi głowy
Wielkie nadzieje pokładane w rozwoju sztucznej
inteligencji zdają się tonować najwięksi gracze na
rynku.
W
październiku*
Sam
Altman,
szef
OpenAI,
nieoczekiwanie ogłosił: „Wiem, jak kuszące jest
pisanie o bańce spekulacyjnej. W rzeczywistości
wiele aspektów sztucznej inteligencji wydaje mi się
obecnie nieco spekulacyjnych”. Kilka miesięcy
wcześniej zaskoczył reporterów podczas konferencji
prasowej enigmatycznym stwierdzeniem: „Kiedy
pojawiają się bańki spekulacyjne, mądrzy ludzie
nadmiernie ekscytują się ziarenkiem prawdy”.
Jeszcze dalej w tonowaniu nastrojów poszedł w
listopadowym wywiadzie dla BBC News Sundar
Pichai, dyrektor generalny Google. Stwierdził, że
obecny boom na AI ma w sobie coś z
„irracjonalności”. Zapytany, czy Google będzie
odporne na skutki pęknięcia bańki spekulacyjnej
wokół AI, odpowiedział: „Myślę, że żadna firma nie
będzie na to odporna, w tym my”.
Innych głosów sceptyków przybywa.
– Nie rozmawiamy stricte o technologii, a bardziej o
psychologii i komunikowaniu. Mieliśmy już wielką falę
pod tytułem „AI to wielka technologia, która zaraz
zrewolucjonizuje cały świat”. To był moment, kiedy
twórcy
tej
technologii
bardzo
chcą
nakręcić
inwestorów do tego, żeby wsiedli do tego pociągu,
bo za chwilę stracą szansę zarobienia dużych
pieniędzy. Od kilku miesięcy mamy wychładzanie tych
oczekiwań i teraz to wahadło wychyla się w drugą
stronę. Coraz więcej ludzi z branży mówi: no, może
przesadziliśmy – powiedział dr Krzysztof Mazur,
prezes zarządu Rady Polskich Przedsiębiorców
globalnych i autor kanału „Geoekonomia” na
YouTube
w
podcaście
„Raport
o
Sztucznej
Inteligencji”.
Przed korektami wycen projektów AI ostrzega już
Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Organizacja
Współpracy Gospodarczej i Rozwoju czy Bank
Anglii.
Brytyjski
bank
centralny
w
swoim
raporcie
dotyczącym stabilności finansowej ostrzega przed
„szczególnie
zawyżonymi”
wycenami
spółek
zajmujących się sztuczną inteligencją. Sektor AI
będzie napędzany trylionami dolarów długu, co może
zwiększyć ryzyko stabilności finansowej dla całej
gospodarki, jeśli kursy akcji pójdą w dół.
W dyskursie nie brak głosów odmiennych.
Analiza brytyjskiego „Financial Times”, opublikowana
pod koniec 2025 roku, podważa tezę o istnieniu
bańki spekulacyjnej wokół AI.
Tekst “The AI boom is not a bubble” dowodzi, że
mimo bardzo wysokich wycen nie widać wyraźnych
oznak szaleństwa lub irracjonalnego entuzjazmu
porównywalnych
z
klasycznymi
bańkami
spekulacyjnymi. Sugeruje natomiast, że wzrost
odzwierciedla
zarówno
silny
popyt,
jak
fundamentalne
generowanie
przychodów,
co
oznacza, że choć mogą wystąpić korekty, uznanie
całego sektora za bańkę spekulacyjną może być
przedwczesne.
Gdzie w tym człowiek?
Rozmowa o AI to nie tylko twardy biznes i dane w
exelu, ale i debata o antropologii.
– Narzędzia AI pogłębiają i intensyfikują wszystkie
problemy psychospołeczne, jakie znamy z sieci
internetowej przejętej przez wielkie platformy cyfrowe
i
dorzucają
nowe:
do
skrajnej
polaryzacji,
algorytmicznego
manipulowania
naszą
uwagą,
zachowaniem i emocjami na nieznaną dotąd skalę,
trudności w nawiązywaniu i podtrzymywaniu relacji
międzyludzkich, zjawiska interaktywnej samotności i
skurczenia się przestrzeni komunikacji międzyludzkiej
na
rzecz
hiperłączności
technicznej
dochodzi
zwątpienie, czy jesteśmy jeszcze w stanie odróżnić
prawdę od fałszu, komunikaty zredagowane przez
ludzi od informacji wygenerowanych automatycznie,
które widzimy w wyszukiwarkach czy otrzymujemy na
maila – wskazuje w rozmowie z Wirtualnemedia.pl dr
hab. Michał Krzykawski, prof. UŚ, Centrum Badań
Krytycznych nad Technologiami.
12
dr hab. Michał Krzykawski
prof. UŚ, Centrum Badań
Krytycznych nad Technologiami.
Otoczeni taką rzeczywistością, możemy zadawać
sobie
pytania,
czy
sztuczna
inteligencja
przeciętnemu człowiekowi więcej daje czy
wprost przeciwnie – odbiera nabyte zdolności
myślenia czy wyrażania siebie?
Idąc dalej – czy narzędzia sztucznej inteligencji
pogłębią jeszcze dzisiejszą zależność ludzi od
komunikacji za pośrednictwem technologii?
– Przyjmując perspektywę czysto funkcjonalną
narzędzia
AI
mogą
zastąpić
kontakty
międzyludzkie i jeśli już to robią, dzieje się tak
dlatego, że pojawiły się w wysoce dysfunkcyjnym
i
wyczerpanym
manią
efektywności
społeczeństwie. Ale na płaszczyźnie jakościowej,
a więc tam, gdzie pojawia się pytanie o dobre
życie i gdzie widać, że zależy ono od
przyjacielskich relacji z innymi ludźmi, takie
zastąpienie nie jest możliwe. Przynajmniej bez
wytwarzania
kolejnych
psychopatologii
społecznych i powiązanego z nimi cierpienia czy
etycznego
niedostatku
–
ocenia
dla
Wirtualnemedia.pl dr hab. Michał Krzykawski.
Naukowiec z Centrum Badań Krytycznych nad
Technologiami przestrzega, by w debacie o AI
nie zapominać o aspekcie społecznym.
– Mam wrażenie, że nie rozumiemy powagi
sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy jako wysoce
stechnicyzowane, a zarazem technologicznie
niedojrzałe społeczeństwa. Niebezpieczeństwo
związane z AI nie leży w tej technologii, lecz w
naszej niezdolności do prowadzenia ambitnej
polityki technologicznej na miarę dokonującego
się przełomu. Dlatego, paradoksalnie, nic się nie
zmienia, a intensyfikacji ulega jedynie to, co jest
już nam znane – podsumowuje dr hab. Michał
Krzykawski.
*wskazywane w tekście daty odnoszą się do roku
2025
Mam wrażenie, że nie
rozumiemy powagi
sytuacji, w jakiej się
znaleźliśmy jako
wysoce
stechnicyzowane, a
zarazem
technologicznie
niedojrzałe
społeczeństwa.
Oczywiście jedna odpowiedź na pytanie zawarte
w tytule tego artykułu nie istnieje. Jeśli patrzeć
tylko na liczby, ciągle dominuje optymizm.
Analitycy z Goldman Sachs Research podnieśli
szacowane
wydatki
w
sektorze
sztucznej
inteligencji z 465 mld USD do 527 mld USD.
Także nad Wisłą eksperci mówią o utrzymaniu w
2026 roku optymizmie wokół rozwoju sztucznej
inteligencji.
— Entuzjazm wokół inwestycji w sztuczną
inteligencję może jeszcze potrwać, a nawet się
nasilić. Obawy o przeinwestowanie wydają się
przedwczesne — uważa Jarosław Niedzielewski
z Investors TFI, cytowany przez PAP. W ocenie
eksperta, inwestycje w AI mogą być istotnym
impulsem
rozwoju
dla
innych
sektorów
gospodarki - od budownictwa po przemysł
energetyczny.
13
JAK I DLACZEGO
REKLAMOWAĆ SIĘ NA
ROWERACH?
W dobie cyfrowych zmian w miksie mediowym tradycyjny
outdoor (billboardy, citylighty) przestaje dziś wystarczać
markom. W tej sytuacji część z nich decyduje się poszukać
innych rozwiązań, o czym opowiada Cezary Dudek, head of
marketing w NextBike Polska.
Cezary Dudek wyjaśnia, na czym dokładnie polega reklama na rowerach miejskich i czym różni się
od innych mobilnych nośników. Wskazuje także, kim jest typowy odbiorca reklamy prezentowanej
w ten sposób, jak dociera do potencjalnych klientów. Podpowiada, kiedy jest najlepszy moment
na start kampanii reklamowej na rowerach. Podkreśla, jak sezonowość wpływa na efektywność i
widoczność kampanii
Head of marketing NextBike Polska tłumaczy także, jak reklama na rowerach może być łączona z
działaniami digitalowymi i jaką rolę w kampaniach odgrywa aplikacja Nextbike. Firma w ten
sposób stara się ułatwić markom mierzenie efektów i zaangażowanie użytkowników.
- Idziemy w kierunku łączenia reklamy na samych rowerach ze stroną digitalową, ale nie chcemy
zniechęcać. Kiedyś pieniądze z bankomatów wypłacało się szybciej niż teraz, chociaż technologia
poszła do przodu. Musimy poczekać aż wszystkie reklamy wyświetlą się. U nas użytkownik może
korzystać z aplikacji, a baner wyświetla mu się przy okazji. Ale jest widoczny np. przy
wypożyczeniu, styków jest kilka - mówi Dudek.
MATERIAŁ PARTNERSKI
W BIURZE
CZY W DOMU?
Przepytaliśmy 100
firm z naszej branży
o tym, jak dziś
pracują [RAPORT]
Rafał Badowski
r.badowski@wirtualnemedia.pl
73% hybrydowo
14% stacjonarnie
13% zdalnie
15
Pandemia zmieniła sposób pracy dużej części
branży mediowo-kreatywnej. Po tym jak
dopuszczono pracę zdalną, przestała być ona
tematem tabu. Zapytaliśmy o dzisiejszy model
pracy
ponad
100
podmiotów
z
branży
mediowo-kreatywnej: wydawców i nadawców,
agencje reklamowe, agencje mediowe i
agencje public relations. Odpowiedziało nam
ponad 80 z nich.
Epidemia COVID-19 zaczęła się w marcu 2020, a w
maju 2022 liczba nowych zakażeń była już nikła i
zniesiono stan epidemii. Jednak to, co działo się
przez dwa lata wcześniej, na zawsze przeorało
model pracy w branży mediowo-kreatywnej.
Praca zdalna była w 2020 roku bywała wyjątkiem, a
z pewnością zdecydowaną mniejszością. Gdyby
wtedy zapytać menedżerów, to pewnie niewielu z
nich wówczas wyobrażało sobie pracę dużej części
zespołu spoza biura. Tymczasem ponad dwa lata
pandemii w Polsce było wymuszonym testem “w
praniu” takiego modelu działania.
I choć może test nie wypadł optymalnie, bo nadal
wielu szefów uważa, że pracownicy powinni
pojawiać się w biurze im częściej, tym lepiej, to
jednak już na zawsze model pracy spoza biura zaczął
być równie częsty, co z niego.
Co wynika z naszego zestawienia 3,5 roku po
zakończeniu w Polsce stanu epidemii? Najkrócej
rzecz ujmując: najwięcej firm i marek obecnie
pracuje w modelu hybrydowym. Pracują więc
jednocześnie i zdalnie, i stacjonarnie. Jak kto woli, w
zależności od działu, z obowiązkowymi 2-3 dniami z
biura – to najczęstsze modele pracy.
Prawie trzy czwarte firm pracuje hybrydowo
Z ponad 100 zapytanych firm / marek odpowiedziało
nam 84. Aż 63 z nich pracuje wyłącznie lub
najczęściej w modelu hybrydowym. To prawie 73
procent podmiotów z naszego zestawienia.
Model stacjonarny całkowicie (głównie telewizje i
rozgłośnie) lub najczęściej wybiera 12 przepytanych
przez nas firm czy marek. To zaledwie nieco ponad
14 procent. Również jedynie 11 firm (13 procent)
pracuje najczęściej lub wyłącznie zdalnie.
W
mediach
przed
pandemią
pracę
zdalną
dopuszczano w niewielu przypadkach: najczęściej
wtedy, gdy ktoś mieszkał daleko od redakcji. Jednak
okazało się, że można działać hybrydowo albo nawet
w niektórych okresach całkiem zdalnie.
I choć niektóre firmy zarządzały powrót do biur, to
jednak model hybrydowy przyjął się na stałe w
zdecydowanej większości z nich.
Tak było na przykład w portalu naTemat, który w
ostatnim czasie praktykował model 2 dni zdalnie, 3
dni z biura. Nowy właściciel, także z racji już
przyjętego modelu w Spider’s Web i Bezprawniku,
ma jeszcze bardziej elastyczne podejście. Można
pracować zdalnie, choć jeśli ktoś chce, to może też
przyjechać do biura. Redakcja w coraz większym
stopniu działa jako studio nagraniowe podcastów
czy spotów reklamowych.
Oczywiście specyfika telewizji czy radia sprawia, że
ludzie muszą być w redakcji. Z kolei praca w portalu
internetowym często sprzyja pracy zdalnej.
A jak działają dziś agencje reklamowe? Dziś wiele z
nich stara się wrócić lub chociaż częściowo
przywracać model stacjonarny. Po pierwsze zawsze
łatwiej decydować szybko, face-to-face. Po drugie,
nie ukrywajmy, część pracowników, gdy ma taką
możliwość, wykorzysta ją, by nie pracować aż tak
szybko i efektywnie, jak z biura.
Praca zdalna i nadużycia
Poniższy przypadek wcale nie jest ekstremalny. Nie
jest może masowy, ale nie jest też odosobniony. Od
ludzi z agencji słyszymy, że w wielu firmach takie
przypadki łączące się z pracą zdalną miały miejsce.
– Robimy wszystko, by wrócić do pracy stacjonarnej
na tyle, na ile się da. Część osób nadużyło zaufania,
nie
odpowiadało
szybko
na
wiadomości,
wykorzystywało pracę zdalną do tego, by robić fuchy
gdzie indziej, by nie pracować na maksa – mówi
nam szef znanej agencji reklamowej w Warszawie,
który chce pozostać anonimowy.
Gdy trzeba było natychmiastowej reakcji, część ludzi
po prostu się nie odzywała. – Odpowiadali po
kilkudziesięciu
minutach,
gdy
potrzebowaliśmy
decyzji na już. Doszliśmy do tego, że model
stacjonarny jest najbardziej efektywny. Poza tym
zetknęliśmy się wtedy z nałogami osób pracujących
zdalnie. Powiem wprost: bywało, że istniał problem
alkoholowy – dodaje nasz rozmówca.
Według naszych informacji, podobne sytuacje miały
miejsca w innych agencjach reklamowych. Może nie
wszędzie dotyczyły nałogów, ale problemów z
efektywnością wynikającą z “chowania się” za pracą
zdalną - już na pewno. Dlatego dziś wiele z nich robi
wszystko, by wrócić do modelu stacjonarnego.
16
- Z drugiej strony czuć spowolnienie w branży i fakt,
że klienci oglądają każdą złotówkę kilka razy przed
wydaniem – opisuje sytuację w branży kreatywnej.
Dlatego obecnie jest na rynku tendencja, że agencje
zwierają szyki.
Widzą, że takie rozluźnienie odbija się na tempie
pracy, jej jakości czy ogólnie terminowości - tłumaczy
nasz rozmówca.
Powrót do biura metodą na zmniejszenie
zespołu
Zdarza się ostatnio, że duże grupy wydają nagłe
decyzje o powrocie do biur w tym samym momencie,
gdy ogłaszają jakieś przejęcie, przekształcenie czy
połączenie agencji pod swoim parasolem.
– Powód jest prosty: część osób przyzwyczajonych
do pracy zdalnej czy hybrydy po prostu naturalnie
odchodzi. I to jest metoda na korporacyjną redukcję
załogi – wyjaśnia. Jak sam przyznaje, na ten moment
jego agencja za optymalny uznaje model hybrydowy.
– Pozwala na kreatywną swobodę i wygodną
pracę w dresie z wtulonym obok pieskiem czy
kotkiem. Uwzględnia logistyczne czy społeczne
potrzeby
naszych
ludzi
(szczególnie
tych
introwertycznych) a zarazem daje im poczucie
zaufania, że są dorosłymi i odpowiedzialnymi, nad
którymi nie trzeba stać z kijem. A oni się
odwdzięczają i dowożą – dodaje.
Z 14 agencji mediowych, które udzieliły nam
odpowiedzi, żaden nie ma dominującego modelu
pracy stacjonarnej, a zaledwie jeden – zdalny. 13 z
nich pracuje hybrydowo.
Również
agencje
PR
najczęściej
pracują
hybrydowo, choć także w tej grupie czuć chęć
powrotu do biur w większym stopniu. Na przykład
w Imago PR obecnie obowiązuje zasada 10 dni
biurowych i 10 dni zdalnych w miesiącu. Jednak w
przyszłości liczba dopuszczalnych zdalnych dni w
miesiącu ma być okrojona do sześciu.
17
18
19
O DECYZJACH KLIENTÓW
GALERII HANDLOWYCH I
WYKORZYSTANIU REKLAMY
W grudniu opublikowany został raport dotyczący klientów
galerii handlowych przygotowany przez SW Research i
AMS. Waldemar Kruk, head of business intelligence w
AMS, wskazuje, dlaczego wnioski płynące z badania mogą
być zaskakujące.
Od lat w planowaniu kampanii reklamowych funkcjonuje przekonanie, że największy potencjał
sprzedażowy mają wyłącznie największe aglomeracje. Waldemar Kruk wyjaśnia, dlaczego ten mit
wciąż jest tak silny i co pokazują dane z raportu. Opowiada, jaką rolę pełnią obecnie centra
handlowe, gdy polscy konsumenci łączą dziś kanały online i offline.
Badanie pokazuje, że reklamy na ekranach cyfrowych zauważa ponad połowa klientów galerii, a
aż 80 proc. z nich ocenia je jako przyciągające uwagę. Ekspert wskazuje, co jego zdaniem
decyduje o skuteczności digital indoor. Podpowiada także reklamodawcom i agencjom, jak czytać
raport pod kątem planowania strategii na kolejne miesiące.
W strukturze zakupów dominują odzież, kosmetyki, obuwie i artykuły spożywcze. Waldemar Kruk
tłumaczy, co te kategorie mówią nam o potrzebach i nastrojach konsumentów odwiedzających
galerie handlowe. Wykorzystywanie reklam w galeriach może zyskiwać na popularności z uwagi
na przepisy związane z ustawą krajobrazową.
MATERIAŁ PARTNERSKI