Dodatek Specjalny OOH DOOH

OOH i DOOH w centrum uwagi – trendy, technologie i kampanie, które zmieniają oblicze reklamy w przestrzeni publicznej.

NEW

DODATEK SPECJALNY

WYDANIE 2026

NA WIDOKU.

O REKLAMIE OOH I DOOH

Co napędza rynek

outdooru?

PARTNERZY

Eau de Parfum

str. 04

Billboard też ma

swoje KPI

str. 10

Reklamowe

OOH-y i achy

str. 32

Wybierz tę ikonę z menu, aby wyświetlić szczegółowy

spis treści.

04

Outdoor rośnie w siłę.

Co napędza rynek OOH?

10

Billboard też ma swoje KPI?

O mierzeniu efektywności outdoorowych

W DODATKU

14

Złapać przy kasie.

Jak DOOH wpływa na decyzje zakupowe?

18

Jak wygrać trzy sekundy uwagi?

Eksperci o skutecznym OOH

23

27

OOH + DOOH.

Jak zbudować media mix?

32

Co “psuje” kampanie OOH?

Najczęstsze błędy

Reklamowe OOH-y i achy.

Przegląd najciekawszych kampanii

Czy

outdoor

przeżywa

“drugą

młodość”?

Wszystko na to wskazuje – rynek rośnie, a jego

cyfrowa część rozwija się kilkukrotnie szybciej niż

tradycyjne OOH.

W dodatku sprawdzamy, jak mierzyć skuteczność

outdooru i jak łączyć OOH i DOOH w media mix.

Pytamy ekspertów, co decyduje o dobrej kreacji.

Przyglądamy

się

najciekawszym

kampaniom

i wskazujemy błędy, które mogą osłabić nawet

najlepiej

zaplanowane

działania.

Sprawdzamy

również, jak sztuczna inteligencja zmienia rynek

reklamy zewnętrznej.

Tomasz Wojtas w tekście "Złapać przy kasie"

analizuje, jak DOOH wpływa na decyzje zakupowe.

Patryk Pallus stawia z kolei pytanie: czy billboard

ma swoje KPI? W jego materiale znajdziecie

Państwo

przegląd

sposobów

mierzenia

efektywności kampanii outdoorowych.

O tym, jak stworzyć kreację, która przyciągnie

uwagę odbiorcy, pisze Rafał Badowski.

Bo współczesny outdoor to już nie tylko miejsce

i format. To przede wszystkim sposób na to, by

w 2–3 sekundy dotrzeć do właściwej osoby

z odpowiednim komunikatem, we właściwym

czasie

W

dodatku

znajdziecie

analizy,

przeglądy,

materiały prasowe i wideo, a wszystko okraszone

komentarzami doświadczonych specjalistów

z branży.

Dobrej lektury!

www.wirtualnemedia.pl

OD REDAKCJI

redaktorka naczelna:

Daria Różańska-Danisz

członek zarządu, dyrektor wydawniczy:

Michał Mańkowski

członek zarządu:

Anna Szuszkiewicz

head of partnerships:

Przemysław Zbróg

przemyslaw.zbrog@wirtualnemedia.pl

dyrektor sprzedaży:

Michał Barwiński

michal.barwinski@wirtualnemedia.pl

zdjęcia: East News, shutterstock, pexels, arch. prywatne

Outdoor rośnie w siłę.

Reklama zewnętrzna rośnie nie dlatego, że

reklamodawcy rezygnują z internetu czy telewizji.

OOH

zyskuje

dzięki

rozproszeniu

uwagi

odbiorców,

obecności

marek

w

realnej

przestrzeni

i

cyfryzacji

outdooru.

Eksperci

wskazują, że jego “druga młodość” to przede

wszystkim zmiana modelu – z tradycyjnego

nośnika w coraz bardziej mierzalne, elastyczne

i zintegrowane medium.

W 2025 roku polski rynek reklamy wzrósł o 6,9

proc., a reklama zewnętrzna (OOH) – o 7 proc. –

wynika z raportu Publicis Groupe Polska. W tym

samym czasie rósł także internet, dlatego trudno

mówić o prostym przepływie budżetów z digitalu

do outdooru. Wartość rynku OOH zwiększyła się

o około 57 mln zł, a jego udział pozostał na

poziomie 6,2 proc. Dla porównania, telewizja

linearna urosła w tym czasie o 1,2 proc.

Urszula

Tubiak,

marketing

&

communications

manager w Jet Line, zwraca uwagę właśnie na tę

różnicę:

OOH

rośnie,

podczas

gdy

część

tradycyjnych mediów traci lub rośnie znacznie

wolniej.

– Nie nazwałabym tego do końca drugą młodością,

bo to sugeruje powrót starego medium w nowej

dekoracji. Tymczasem OOH zmienił swój model

funkcjonowania znacznie głębiej. Łączy dziś dwie

wartości,

które

jeszcze

kilkanaście

lat

temu

należały do dwóch różnych światów. Z jednej strony

daje fizyczną skalę, publiczną obecność i szeroki

zasięg,

z

drugiej

coraz

częściej

oferuje

elastyczność, dane, automatyzację i możliwość

dokładniejszego rozliczania widowni, które przez

lata kojarzyliśmy głównie z mediami cyfrowymi –

mówi Tubiak.

Co napędza rynek OOH?

Beata Goczał

b.goczal@wirtualnemedia.pl

04

NA WIDOKU. O REKLAMIE OOH I DOOH

Jednym z powodów wzrostu OOH jest dziś nie

tyle słabość innych kanałów, ile ich ogromna

liczba. Marketerzy mają do dyspozycji więcej

punktów kontaktu niż kiedykolwiek, ale coraz

trudniej

jednym

medium

zapewnić

szeroki,

wspólny zasięg.

– To jest zresztą znacznie ciekawsza historia

z

punktu

widzenia

marketingu.

Konsumpcja

mediów stała się ekstremalnie rozproszona.

Mamy streaming, social media, retail media,

platformy

wideo,

podcasty,

gaming,

wyszukiwarki,

aplikacje,

connected

TV

i zamknięte ekosystemy danych. Teoretycznie

marketer ma więcej możliwości dotarcia do

człowieka niż kiedykolwiek. Praktycznie coraz

trudniej zbudować duży, wspólny zasięg bez

składania go z kilkunastu źródeł – wyjaśnia

Urszula Tubiak.

Outdoor działa poza tym podziałem na platformy.

Aleksandra Derc, członkini zarządu Warexpo,

wskazuje,

że

jego

siłą

pozostają

fizyczna

obecność i codzienny kontekst kontaktu.

– Przede wszystkim rosnąca świadomość, że

skuteczna komunikacja nie musi odbywać się

wyłącznie w środowisku cyfrowym. OOH daje

markom

skalę,

widoczność

i

obecność

w realnym świecie, a DOOH dodatkowo zapewnia

elastyczność

i

możliwość

reagowania

na

kontekst – tłumaczy Derc.

Ekspertka zwraca również uwagę na sytuację,

w której konsument spotyka reklamę:

– Znaczenie ma też charakter samego kontaktu.

Reklama zewnętrzna pojawia się na codziennych

trasach: w drodze do pracy, domu, sklepu czy

miejsca spotkania. W przypadku części nośników,

takich jak wiaty przystankowe, odbiorca ma również

więcej

czasu

na

kontakt

z

komunikatem.

Z perspektywy Warexpo ważne jest więc nie tylko

to, ilu ludzi zobaczy reklamę, ale także gdzie, kiedy

i w jakiej sytuacji się z nią spotkają – podkreśla.

DOOH napędza OOH

Jeśli szukać jednego elementu, który najlepiej

tłumaczy dzisiejszą pozycję reklamy zewnętrznej,

jest nim DOOH (digital out of home). Według

danych

OOHlife

w

2025

roku

digital

OOH

odpowiadał

za

około

32

proc.

wartości

monitorowanego rynku. Jego wartość wyniosła

278,39 mln zł i wzrosła o 16,4 proc. rok do roku.

Klasyczne OOH osiągnęło 536,23 mln zł i urosło

o 2,8 proc.

Marcin

Ochmański,

doradca

zarządu

ds. komunikacji zewnętrznej i rozwoju produktów

Business Intelligence w AMS, wskazuje, że dziś za

wzrost rynku odpowiada przede wszystkim cyfrowa

część outdooru.

– Najważniejszym motorem wzrostu rynku OOH jest

dziś digital out-of-home przy stabilnej pozycji

klasycznego OOH. W Polsce segment DOOH

rozwija się znacznie szybciej niż cały rynek reklamy

zewnętrznej.

W

2025

roku

jego

udział

w przychodach rynku OOH wzrósł do 32 proc., co

oznacza, że już niemal co trzecia złotówka

wydawana

na

reklamę

zewnętrzną

trafia

do

nośników cyfrowych. Jednocześnie segment ten

w 2025 roku urósł rok do roku o 16,4 proc. –

podkreśla.

Michał Mozyrko, dyrektor sprzedaży w Indoor

Media, mówi o tej zmianie jeszcze szerzej:

– OOH przeżywa drugą młodość, bo stało się

bardziej mierzalne, co przez lata było wyzwaniem.

CO WAŻNE, NIE PODPISYWAŁABYM SIĘ

POD PROSTĄ TEZĄ, ŻE OOH ROŚNIE,

PONIEWAŻ INNE MEDIA SIĘ KURCZĄ.

MAMY RACZEJ DO CZYNIENIA ZE ZMIANĄ

SPOSOBU BUDOWANIA MEDIA MIXU NIŻ

PROSTYM TRANSFEREM PIENIĘDZY OD

PRZEGRYWAJĄCYCH DO

WYGRYWAJĄCYCH.

Urszula Tubiak,

marketing &

communications manager

w Jet Line

05

www.wirtualnemedia.pl

OOH łączy różne kanały

Rosnące

znaczenie

reklamy

zewnętrznej

wynika także z tego, że coraz częściej jest ona

częścią

szerszej

kampanii.

OOH

może

rozpocząć kontakt z odbiorcą, który później

jest kontynuowany w wyszukiwarce, aplikacji,

mediach społecznościowych czy sklepie.

Weronika Gmur, communication senior planner

w Wavemaker (WPP Media), zwraca uwagę, że

reklama zewnętrzna jest doceniana, ponieważ

dostrzegamy konieczność zachowania balansu

między

budowaniem

świadomości

marki

a działaniami efektywnościowymi.

– Trudno napędzać sprzedaż, jeśli klienci nie

znają marki i jej nie ufają. OOH działa na samym

szczycie lejka zakupowego, ale staje się też

triggerem

zwiększającym

skuteczność

komunikatów

w

innych

kanałach.

Skłania

również do wizyt w sklepach stacjonarnych.

Schemat jest prosty: widzę komunikat będąc

na mieście i mogę od razu odwiedzić dany

punkt – zaznacza Gmur.

Michał

Mozyrko

wskazuje

z

kolei

na

przełożenie ekspozycji na aktywność cyfrową.

– Reklama OOH może zachęcać odbiorców do

dalszej aktywności w internecie, kierując ich do

przeglądarek czy aplikacji. Dzięki temu marki są

później

wyszukiwane

w

Google

czy

narzędziach

AI.

Według

badań

Nielsena

reklama DOOH odpowiada za około 26 proc.

aktywacji wyszukiwań online, choć stanowi

zaledwie 7 proc. wydatków mediowych –

podkreśla.

OOH stawia na kontekst

Kolejną

przewagą

DOOH

jest

możliwość

reagowania na kontekst: pogodę, porę dnia,

lokalizację czy konkretne wydarzenia. Nie musi

to

jednak

oznaczać

śledzenia

konkretnej

osoby.

Dzięki rozwojowi, DOOH łączy zasięg outdooru

z

możliwościami

reklamy

cyfrowej:

geotargetowaniem, pomiarem widowni za pomocą

danych

mobilnych

i

raportowaniem

efektów

kampanii. To pozwala lepiej ocenić korzyści

z inwestowania w ten segment – wylicza.

Nowy sposób kupowania outdooru

Cyfryzacja

zmieniła

także

sposób

kupowania

outdooru. Programmatic DOOH pozwala planować

i zarządzać kampaniami podobnie jak w reklamie

cyfrowej – z uwzględnieniem lokalizacji, czasu,

kontekstu i grup odbiorców.

Ewa Sadowska, head of product & commercial

strategy w Bauer Media Outdoor Poland, wyjaśnia: –

Programmatic zbliżył sposób kupowania DOOH do

zakupu innych mediów cyfrowych. Zamiast z góry

rezerwować konkretną sieć ekranów na określony

czas, reklamodawca może elastycznie zarządzać

emisją – wybierać lokalizacje, pory dnia i warunki

emisji oraz optymalizować kampanię w trakcie jej

trwania.

I dodaje: – To zmienia również sposób myślenia

o outdoorze: coraz częściej pytamy nie tylko „gdzie

kupić powierzchnię?”, ale „do kogo, gdzie i w jakim

momencie

chcemy

dotrzeć?”.

Programmatic

ułatwia

też

włączanie

DOOH

do

strategii

omnichannel

i

korzystanie

z

tych

samych

ekosystemów zakupowych, co w innych kanałach

digital.

Michał Mozyrko ujmuje tę zmianę jeszcze bardziej

dosadnie:

– W modelu programmatic DOOH kupuje się przede

wszystkim widownię, a nie konkretną liczbę tablic

czy

ekranów.

Można

elastycznie

wybierać

dostawców, pory emisji i szybko zmieniać kreacje.

Kampanię

można

też

uzależnić

od

różnych

czynników, takich jak pogoda czy kurs akcji,

a budżet na bieżąco optymalizować. Rozwój

programmatic DOOH zdecydowanie przyczynił się

do rozwoju tego segmentu reklamy.

06

NA WIDOKU. O REKLAMIE OOH I DOOH

Na specyfikę tego medium zwraca uwagę Marcin

Ochmański, który nie widzi przyszłości outdooru

w personalizacji przekazu.

– Przyszłość OOH to połączenie masowego

zasięgu (one-to-many) z precyzyjnym planowaniem

opartym na danych. O skuteczności OOH coraz

częściej decyduje nie tylko sam zasięg, ale

również kontekst w realnym świecie – zaznacza.

To podejście dobrze wpisuje się w obserwacje

Urszuli Tubiak, która widzi przewagę outdooru

właśnie w jego fizycznym charakterze.

– Na innych rynkach coraz częściej pojawia się w

tym kontekście określenie In Real Life, IRL.

I dobrze oddaje ono kierunek, w którym OOH

może budować swoją odrębność. To medium

osadzone w realnym świecie. Bez filtrów, bez

cyfrowych awatarów i bez konieczności udawania,

że jesteśmy kimś innym. To, co widzimy na ulicy,

wydarza się naprawdę, tu i teraz – zauważa.

To nie tylko efekt powrotu po pandemii

Powrót ludzi do przestrzeni miejskiej rzeczywiście

pomógł OOH odbudować znaczenie. Eksperci

podkreślają jednak, że dzisiejszy wzrost ma już

szersze podstawy.

– Renesans OOH można postrzegać na dwa

sposoby. Pierwszym z nich jest oczywiście wzrost

wydatków

reklamowych

oraz

rosnąca

liczba

marek obecnych w tym medium. Według raportu

WPP

Media

„This

Year,

Next

Year”,

podsumowującego krajobraz rynku mediowego

w 2025 roku, wydatki na reklamę zewnętrzną –

zauważa Weronika Gmur.

I dodaje: – Jednym ze źródeł tej drugiej młodości

OOH był bez wątpienia powrót do przestrzeni

miejskiej po pandemii. Z ulgą zaczęliśmy znów

korzystać z miasta, a w rezultacie mocniej

zwracać uwagę na otoczenie.

Nie przypisywałabym jednak tego sukcesu

wyłącznie lockdownom. Główny powód jest

głębszy i wiąże się ze zmianą strategii po

stronie marketerów – mówi Weronika Gmur.

Jacek Karolak, head of sales strategy w Bauer

Media

Outdoor

Poland,

również

oddziela

pandemiczne odbicie od późniejszego rozwoju.

– Do około 2024 roku był to powrót do

udziałów

w

rynku

reklamowym

sprzed

pandemii, ale widzimy, że ten wzrost się nie

zatrzymał

i

udziały

OOH

w

“torcie

reklamowym” dalej idą w górę. Wskazuje to

zatem na relokację części budżetów z innych

kanałów mediowych. Z pewnością swoją rolę

ma tu digitalizacja umożliwiająca prowadzenie

w OOH nowego typu kampanii (np. krótkie

akcje

2-3

dniowe

czy

kampanie

z

wykorzystaniem

video)

oraz

rosnące

zainteresowanie

kanałami

retail,

które

zazębiają się mocno z OOH tworząc spójną

ścieżkę dotarcia do konsumenta w fizycznym

świecie – wyjaśnia Karolak.

Rynek rozszerza zestaw narzędzi

Choć

to

DOOH

odpowiada

za

główną

dynamikę, klasyczne OOH wciąż pozostaje

większą częścią rynku. Z danych OOHlife

wynika, że w 2025 roku klasyczny segment

wart był 536,23 mln zł wobec 278,39 mln zł

w DOOH.

– W Polsce udział DOOH to około 1/3 rynku –

waha

się

to

zależnie

od

miesiąca,

bo

tradycyjne nośnik mają bardziej równomierną

sprzedaż, a DOOH ma wyraźniejsze miesiące

wyższej i niższej sprzedaży. Szacujemy, że

udział DOOH przekroczy 50 proc. naszego

rynku najdalej za 9-10 lat. Udział DOOH w rynku

zwiększa się o 2-3 pp. Rocznie. Ale ten wzrost

będzie niedługo powoli hamować – szacuje

Jacek Karolak.

07

www.wirtualnemedia.pl

Największa bariera? Pomiar i zaufanie do danych

Wraz z cyfryzacją rosną też wymagania wobec

rynku. Eksperci wskazują przede wszystkim na

koszty

technologii

oraz

potrzebę

lepszego

pomiaru widowni.

– Koszty technologii mogą spowolnić digitalizację

mniej

atrakcyjnych

lokalizacji

i

dużych

powierzchni reklamowych. W przypadku sprzętu

potrzebny byłby przełom technologiczny, który

znacząco obniżyłby koszty. Oprogramowanie do

zarządzania kampaniami nie stanowi już większego

problemu. Barierą może natomiast stać się pomiar

widowni, który wciąż nie jest idealny. Na szczęście

na

świecie

rozwijają

się

rozwiązania,

które

stopniowo stają się standardem – zaznacza Jacek

Karolak.

Weronika Gmur zwraca uwagę na podobne

wyzwania: – Technologia DOOH jest już bardzo

rozwinięta,

ale

rynek

wciąż

pozostaje

rozdrobniony. Nie wszyscy dostawcy oferują

zakup outdooru w modelu programmatic, a nadal

brakuje jednego, standardowego modelu pomiaru.

Marcin Ochmański również wskazuje na ten

problem jako jedno z kluczowych wyzwań:

– Mimo dobrych perspektyw rozwoju DOOH

wciąż musi zmierzyć się z kilkoma wyzwaniami.

Jednym z najważniejszych jest standaryzacja

pomiaru i możliwość porównywania wyników

z innymi mediami w ramach jednego modelu

analitycznego.

Outdoor to nie “internet stojący przy ulicy”

Zdaniem

ekspertów

reklama

zewnętrzna

przeżywa drugą młodość nie dlatego, że wraca

do dawnej pozycji, ale z powodu zmiany

sposobu działania. Zachowuje masowy zasięg

i fizyczną obecność, a jednocześnie przejmuje

część zalet środowiska cyfrowego: dane,

automatyzację, elastyczność i kontekstowość.

Aleksandra Derc podkreśla, że OOH łączy dziś

skalę

i

stabilność

tradycyjnego

medium

z możliwościami, jakie dają nowe technologie

i dane.

Urszula Tubiak podsumowuje:

– I chyba właśnie na tym polega dzisiejsza siła

outdooru. Przestaliśmy oczekiwać, że każde

medium będzie robiło wszystko. OOH nie musi

być internetem stojącym przy ulicy. Jest

wartościowy właśnie dlatego, że internetem

nie jest.

08

NA WIDOKU. O REKLAMIE OOH I DOOH

Mediateka

powered by

Cała branża

w jednym miejscu.

Zaprezentuj swoją ofertę w miejscu, które każdego dnia

odwiedzają przedstawiciele najbardziej opiniotwórczego

środowiska mediów i marketingu.

Dołącz teraz

AUTOPROMOCJA

Przez lata outdoor był postrzegany jako medium,

którego

skuteczność

trudno

precyzyjnie

zmierzyć. Reklamodawca wiedział, gdzie znajduje

się billboard i jak długo spot będzie emitowany,

ale znacznie trudniej było ustalić, ile osób

faktycznie zobaczyło reklamę i jaki był jej efekt.

Teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

OOH i DOOH coraz częściej korzystają z danych

mobilnych, geolokalizacji, pomiarów zachowania

odbiorców czy narzędzi pozwalających badać

uwagę. Billboard może więc mieć nie tylko zasięg,

ale także konkretne KPI.

– W OOH i DOOH kluczowe KPI dobieramy zawsze

do celu kampanii. Punktem wyjścia są zasięg

i liczba kontaktów. Dodatkowo możemy dostarczyć

dane o profilu behawioralnym odbiorców kampanii

oraz wskaźniki pokazujące ich realne zachowania –

mówi Karolina Gurec, revenue & data manager

w Bauer Media Outdoor Poland.

Od zasięgu do realnego działania

Podstawą pomiaru kampanii outdoorowych są

zasięg i liczba kontaktów z reklamą. To jednak

dopiero początek. Współczesny OOH pozwala

sprawdzić nie tylko, ile osób mogło zobaczyć

reklamę, ale też, czy wywołała konkretną reakcję.

Jednym z najważniejszych wskaźników jest Drive-

to-Store, czyli pomiar wizyt w sklepie, galerii

handlowej, salonie czy innym punkcie sprzedaży

po kontakcie z reklamą. Podobnie działa Drive-to-

Web,

który

pokazuje,

czy

reklama

skłoniła

odbiorców do odwiedzenia strony internetowej.

Billboard też ma swoje KPI?

O mierzeniu efektywności kampanii

OOH i DOOH

Patryk Pallus

p.pallus@wirtualnemedia.pl

10

NA WIDOKU. O REKLAMIE OOH I DOOH

Można też analizować konwersje, wzrost ruchu

względem

poziomu

organicznego,

czas

od

kontaktu

z

reklamą

do

wizyty

czy

liczbę

dodatkowych użytkowników pozyskanych dzięki

kampanii.

– Doświadczenie w pomiarze realnego efektu

kampanii pozwoliło nam wejść na nowy poziom

planowania

kampanii

OOH:

kampanie

performanceowe,

czyli

rozliczenie

w

modelu

hybrydowym, częściowo za emisje, a częściowo za

efekt – podkreśla Gurec.

Medium, które tradycyjnie kojarzyło się przede

wszystkim z budowaniem zasięgu i świadomości

marki,

coraz

mocniej

zbliża

się

do

świata

performance marketingu.

– Dla kampanii wizerunkowych mierzymy z kolei

Brand

Lift:

świadomość,

rozważanie

zakupu,

atrybucję komunikatu i wpływ na postrzeganie

marki – mówi Karolina Gurec.

Smartfon wie, dokąd jedziemy

Ważnym źródłem danych w pomiarze outdooru są

dziś dane mobilne i geolokalizacyjne. Dzięki

smartfonom można analizować przemieszczanie

się użytkowników i sprawdzać, czy osoby, które

znalazły się w zasięgu określonych nośników,

później

odwiedziły

miejsca

istotne

dla

reklamodawcy.

Nie oznacza to jednak, że każdy przechodzący

obok billboardu automatycznie zobaczył reklamę.

Znaczenie

mają

jakość

danych,

dokładność

geolokalizacji,

właściwe

określenie

obszaru

ekspozycji oraz odpowiednia interpretacja tras

przemieszczania się.

Bauer Media Outdoor Poland korzysta w tym

zakresie ze współpracy z partnerami, takimi jak

Justtag Group i Sample. Dane mobilne pomagają

zarówno określić profil odbiorców kampanii, jak

i mierzyć wizyty w punktach sprzedaży oraz efekty

Drive-to-Store i Drive-to-Web.

Pomiar kampanii zaczyna się od wskazania

lokalizacji nośników oraz miejsc, w których

chcemy mierzyć wizyty. Następnie określana

jest grupa osób, które mogły mieć kontakt

z reklamą w danym czasie. W kolejnym kroku

sprawdza się, ile z nich później odwiedziło

wybrane miejsca.

Ważne

jest

odpowiednie

ustalenie

okna

konwersji, czyli czasu, w którym wizyta może

być powiązana z kontaktem z reklamą. Będzie

ono

inne

dla

restauracji,

salonu

samochodowego czy sieci handlowej.

Analiza

może

obejmować

liczbę

wizyt,

współczynnik konwersji, czas od ekspozycji do

wizyty,

liczbę

nowych

użytkowników

oraz

wzrost ruchu względem poziomu bazowego.

Dzięki temu reklamodawca wie nie tylko, ile

osób mogło zobaczyć reklamę, ale też, czy

kampania wpłynęła na ich zachowanie.

Kod QR, NFC i telefon

Outdoor

może

również

wykorzystywać

rozwiązania

pozwalające

odbiorcy

wejść

w

bezpośrednią

interakcję

z

reklamą.

Najbardziej oczywistym przykładem są kody QR.

Ich zeskanowanie może prowadzić do strony

internetowej, aplikacji, formularza, promocji czy

konkretnego produktu. W takim przypadku

można

stosunkowo

łatwo

policzyć

liczbę

skanów, przejść, pobrań czy dalszych działań

użytkowników.

Podobną funkcję może pełnić NFC, które

pozwala na interakcję ze smartfonem bez

wpisywania

adresu

internetowego.

W zależności od zastosowania może kierować

użytkownika do strony, aplikacji lub konkretnej

oferty.

Takie rozwiązania są jednak tylko uzupełnieniem

pomiaru. Brak skanu QR czy interakcji NFC nie

oznacza, że reklama nie zadziałała.

11

www.wirtualnemedia.pl

Technologia ta pozwala sprawdzić, które elementy

reklamy przyciągają wzrok, jak długo odbiorca

skupia na niej uwagę i czy najważniejszy komunikat

jest zauważalny. Takie badania są szczególnie

przydatne przy projektowaniu taki fakich form OOH,

gdzie kontakt z reklamą często trwa tylko kilka

sekund.

Outdoor potrzebuje własnej „waluty”

Rosnąca liczba narzędzi pomiarowych jest z jednej

strony dużą zaletą, ale z drugiej – stanowi

wyzwanie

dla

rynku.

Im

więcej

operatorów,

formatów i źródeł danych, tym ważniejsze staje się

to, aby wyniki można było ze sobą porównywać.

Rynek

zdecydowanie

powinien

dążyć

do

jednego, transparentnego standardu pomiaru OOH.

Bez wspólnej definicji kontaktu i porównywalnych

danych trudno zestawiać efektywność kampanii

między operatorami, nośnikami i lokalizacjami.

Początkiem powinno być ujednolicenie pomiaru

kontaktów oraz zasięgu – mówi Karolina Gurec.

Reklamodawcy mają dziś dostęp do danych

mobilnych, lokalizacyjnych i behawioralnych, ale

sama liczba informacji nie gwarantuje jeszcze

porównywalności wyników. Potrzebna jest wspólna

definicja kontaktu, regularnie aktualizowane dane

oraz standard oceny efektu biznesowego.

– Rynek w Polsce już zmierza w tym kierunku.

Outdoor dojrzewa jako medium danych, ale

potrzebuje

wspólnej

„waluty”,

która

da

reklamodawcom

większą

pewność,

porównywalność

i

zaufanie

do

wyników

podsumowuje

przedstawicielka

Bauer

Media

Outdoor Poland.

Odbiorca może zapamiętać markę, a później

samodzielnie

wyszukać

w

internecie

lub

odwiedzić sklep. Dlatego dane o interakcjach

warto łączyć z innymi metodami pomiaru, a nie

traktować ich jako zamiennika zasięgu.

Czy DOOH mierzy więcej niż billboard tradycyjny?

W przypadku DOOH naturalne jest pytanie, czy

cyfrowe ekrany dają reklamodawcom większe

możliwości pomiaru niż tradycyjne billboardy. Jak

wskazuje przedstawicielka Bauer Media Outdoor

Poland, różnice w zakresie dostępnych danych nie

są jednak fundamentalne.

PRZEWAGA DOOH POLEGA PRZEDE

WSZYSTKIM NA MOŻLIWOŚCI SZYBKIEGO

REAGOWANIA NA WYNIKI: ZMIANIE

KREACJI, KOMUNIKATU, CZASU EMISJI

CZY LOKALIZACJI JESZCZE W TRAKCIE

KAMPANII.

Karolina Gurec, revenue &

data manager w Bauer

Media Outdoor Poland

Na wybranych ekranach można także stosować

kamery lub sensory, które pozwalają analizować

m.in. obecność odbiorców i ich zachowania przed

nośnikiem.

Takie

rozwiązania

częściej

wykorzystywane w przypadku cyfrowych ekranów

niż tradycyjnych nośników.

Znaczenie tych technologii może rosnąć wraz

z rozwojem automatyzacji zakupu DOOH. Im

większą rolę w kampaniach będą odgrywać dane

i

optymalizacja

w

czasie

rzeczywistym,

tym

ważniejsze staną się również wskaźniki pokazujące

uwagę odbiorców.

Zobaczyć nie oznacza zauważyć

Jednym z najtrudniejszych elementów pomiaru

outdooru pozostaje kwestia uwagi. Sam fakt, że

użytkownik znajdował się w pobliżu nośnika, nie

oznacza jeszcze, że faktycznie spojrzał na reklamę.

Dlatego

rynek

sięga

także

po

rozwiązania

pozwalające badać uwagę, w tym eye-tracking.

12

NA WIDOKU. O REKLAMIE OOH I DOOH

Eye-tracking jest nowoczesną metodą badania

postrzegania

przez

ludzi

różnych

obiektów

znajdujących się przed nimi. Polega ona na

śledzeniu

ruchu

gałek

ocznych

za

pomocą

specjalnie

zaprojektowanej

kamery.

Obecnie

najczęściej stosowane są narzędzia oparte na

technologii

wykorzystującej

promieniowanie

podczerwone.

REKLAMA

Złapać przy kasie.

Reklamodawcy coraz częściej sięgają po cyfrowe

nośniki OOH, których przybywa w sklepach

i centrach handlowych. Nic dziwnego – dobrze

sprawdzają się w kampaniach sprzedażowych.

Co decyduje o ich skuteczności?

Reklama out of home od kilku lat notuje solidne

wzrosty, a coraz większą część rynku stanowi

segment cyfrowy. Według danych Publicis Groupe

w pierwszym kwartale 2026 roku cały rynek

osiągnął wzrost o 4,3 proc. do 212 mln zł. O ile

w przypadku nośników tradycyjnych wydatki zmalały

o 0,8 proc., o tyle nośniki cyfrowe zanotowały

wzrost o 21,8 proc., a ich udział poszedł w górę

z 24,4 do 28,5 proc.

Jednym

z

motorów

napędzających

rozwój

nośników

digitalowych

jest

to,

że

świetnie

sprawdzają

się

w

działaniach

stricte

sprzedażowych.

– Kampanie nastawione na wsparcie sprzedaży

często korzystają z nośników cyfrowych obecnych

w środowisku zakupowym, czyli w centrach

handlowych (digital indoor) lub bezpośrednio przy

sklepach i punktach usługowych w miejskiej

przestrzeni (digital citylight i digital cityscreen) –

zauważa Tomasz Muraszko, dyrektor sprzedaży

i strategii w AMS.

Czyli jak DOOH wpływa na decyzje zakupowe

Tomasz Wojtas

t.wojtas@wirtualnemedia.pl

14

NA WIDOKU. O REKLAMIE OOH I DOOH

Trudno natomiast wskazać typy czy rozmiary

nośników cyfrowych, które przekładają się na

najlepsze wyniki kampanii sprzedażowych. –

Na skuteczność wpływa wiele czynników,

dlatego wybór nośników powinien zawsze

wynikać z celu kampanii oraz sposobu, w jaki

konsumenci podejmują decyzje zakupowe.

Ekrany

w

sklepach

wspierają

wybór

konkretnej marki już przy półce, przypominają

o potrzebie i pomagają podjąć ostateczną

decyzję. Ekrany w centrach handlowych

kierują

konsumentów

do

konkretnych

punktów

sprzedaży,

a

nośniki

miejskie

wspierają

budowanie

ruchu

wskazuje

Dominika Kaczyńska.

Według

badania

Drive2Store

przeprowadzonego

przez

Bauer

Media

Outdoor Poland największy odsetek osób,

które miały kontakt z kampanią na nośnikach

firmy,

w

ciągu

trzech

dni

odwiedza

promowany sklep.

– Co więcej, rozwój narzędzi pomiarowych

pozwala dziś oceniać wpływ kampanii DOOH

nie tylko na wizyty w sklepach, ale również

na zachowania użytkowników w kanałach

online. To obszar, który również intensywnie

rozwijamy. Dlatego zamiast szukać jednego

„najlepszego”

formatu,

warto

myśleć

o nośnikach jako o elementach jednej ścieżki

zakupowej. Im więcej trafnie dobranych

punktów kontaktu z marką, tym większa

szansa, że konsument wybierze właśnie ten

produkt – argumentuje Kaczyńska.

Reklamy do zmiany od ręki

Ekrany reklamowe mają jedną kluczową

przewagę

nad

nośnikami

tradycyjnymi:

wyświetlane

kreacje

można

zmieniać

właściwie

natychmiast.

W

przypadku

kampanii

sprzedażowych

pozwala

to

na reklamowanie szybkich, dynamicznych

promocji (typu happy hours) lub dostępnych

jedynie w wybranych sklepach.

Zgadza się z nim Dominika Kaczyńska, senior

ad product manager w Bauer Media Outdoor Poland.

– Sklepy i centra handlowe skupiają konsumentów

będących na końcowym etapie ścieżki zakupowej

w środowisku, w którym nastrój sprzyja zakupom

(również tym spontanicznym). To właśnie tam

marki rywalizują o ostateczną decyzję. Możliwość

dotarcia do odbiorcy w tak kluczowym momencie

sprawia, że sieci ekranów w tych lokalizacjach

rozwijają się dynamicznie – wskazuje.

Gdzie najlepiej działają ekrany

– W sklepach, punktach usługowych oraz centrach

handlowych odbiorca znajduje się w aktywnym trybie

zakupowym, dlatego komunikat może bezpośrednio

przełożyć się na wizytę w sklepie, zainteresowanie

ofertą lub zakup – podkreśla Maciej Papaj, product

and revenue manager w IMS.

Według niego ekrany w częściach wspólnych

centrów handlowych skutecznie budują zasięg

i kierują ruch do konkretnych sklepów. Natomiast

nośniki przy wejściach do placówek, w strefie

produktu lub przy kasie oddziałują w końcowej fazie

procesu decyzyjnego. – Najlepsze efekty przynosi

synergia kilku punktów kontaktu na całej ścieżce

zakupowej – zaznacza menedżer.

Potwierdzają

to

badania.

Marki

inwestują

w ekrany DOOH w galeriach, ponieważ są one

naturalnym elementem ścieżki zakupowej. Badania

AMS i SW Research pokazują, że ponad połowa

odwiedzających galerie przyznaje, że reklama na

ekranach cyfrowych skłoniła ich do działania, takiego

jak

zakup

lub

wyszukanie

informacji

o produkcie – relacjonuje Tomasz Muraszko.

Dlatego

rozwój

ekranów

reklamowych

w sklepach i galeriach handlowych to odpowiedź na

rosnącą

siłę

zakupową

Polaków,

brak

różnic

w

konsumpcji

pomiędzy

dużymi

i

mniejszymi

ośrodkami miejskimi oraz potwierdzoną skuteczność

komunikacji

realizowanej

blisko

momentu

podejmowania decyzji zakupowych – wylicza.

15

www.wirtualnemedia.pl

– Tym samym DOOH dobrze wspiera krótkie

akcje promocyjne, takie jak happy hours,

premiery produktów, weekendowe rabaty czy

oferty dostępne tylko w wybranych punktach.

W systemach zautomatyzowanych możliwe

jest

również

szybkie

uruchamianie,

wstrzymywanie i optymalizowanie emisji oraz

stosowanie dynamicznych kreacji zależnych

od czasu, miejsca lub aktualnych warunków

np. pogodowych – opisuje Papaj.

– Cyfrowy format ułatwia także zastosowanie

konkretnego call to action: „odwiedź sklep na

poziomie pierwszym”, „oferta tylko dzisiaj”

czy

„sprawdź

produkt

dostępny

w

tej

lokalizacji”. Komunikat powinien być prosty,

czytelny i możliwy do zrozumienia w ciągu

kilku sekund – dodaje menedżer z IMS.

Takie możliwości są kuszące dla marketerów

z wielu branż. – Nadal sieci sklepów (z różnych

kategorii)

oraz

produkty

FMCG

częściej

wykorzystują przekazy o ofertach specjalnych

czy wyprzedażach. Ale wynika to raczej

z charakteru tych branż – sklepy zawsze

walczyły na promocje, a w FMCG zawsze

bardzo ważna była cena. To, co dała tym

branżom digitalizacja OOH, to wspomniane

wcześniej

możliwości

efektywnego

budżetowo

wspierania

krótkich

akcji

promocyjnych, szybkość uruchamiania takich

kampanii, a także nowe możliwości kreatywne

(szybka

podmiana

kreacji

czy

odliczanie

na kreacjach do zakończenia promocji) –

opisuje Jacek Karolak.

Z cyfrowych nośników od kilku lat chętnie

korzystają

też

platformy

e-commerce

i aplikacje do zamawiania żywności. – To

sektor,

który

zaczyna

coraz

mocniej

dostrzegać możliwości DOOH do promowania

swoich ofert, w sposób spójny z tym, co

pokazuje na bannerach czy w social media –

zaznacza Karolak.

Nośniki

cyfrowe

DOOH

idealnie

dopasowane do kampanii sprzedażowych

wymagających

szybkiej

zmiany

kreacji,

natychmiastowego wsparcia krótkotrwałych

ofert i działań w wybranych lokalizacjach. To

skuteczne dotarcie do targetu, wywołanie

natychmiastowej reakcji oraz łatwość zmiany

w

czasie

rzeczywistym

call-to-action

w kreacjach – podkreśla Tomasz Muraszko.

– Elastyczność to jedna z kluczowych zalet

nośników cyfrowych – faktycznie widzimy

dzięki temu nowe podejście do planowania

OOH, bo pojawiło się wiele kampanii krótkich,

powtarzalne akcje przez 2-3 dni w tygodniu

lub emisje tylko w wybranych godzinach –

typy

działań

niedostępne

do

tej

pory

w przypadku klasycznych nośników. Wiemy

też, że często u klientów decyzje o akcjach

promocyjnych zapadają szybko, a kampanię

DOOH można wtedy uruchomić nawet w kilka

godzin – opisuje Jacek Karolak, head of sales

strategy w Bauer Media Outdoor Poland.

Zwraca też uwagę na dostępność nośników

cyfrowych. – Dzięki emisjom reklam w pętli

praktycznie cała sieć ekranów może być

wykorzystana w wielu kampaniach naraz,

więc

klienci

nie

muszą

martwić

się

rezerwacjami kluczowych nośników z dużym

wyprzedzeniem. Na pewno dla wielu branż

(np. beauty) atrakcyjność przekazu na ekranie

ma duże znaczenie – można wykorzystać

elementy kreacji TV, tworzyć packshoty

z efektem 3D. To zdecydowanie ważne dla

marek, którym zależy nie tylko na dotarciu,

ale też jakości samego medium – wylicza.

Ekrany do walki na promocje

Maciej Papaj zauważa, że na ekranach

reklamy wymienia się nie tylko dużo szybciej

niż na nośnikach tradycyjnych, lecz także

oszczędniej, bo nie trzeba kolejny raz płacić

za druk ani montaż.

16

NA WIDOKU. O REKLAMIE OOH I DOOH

Waldemar Kruk: Mieszkańcy dużych

i małych miast kupują podobnie, ale

reklama wciąż skupia się na G8

Kacper Peresada

k.peresada@wirtualnemedia.pl

Tylko 30 proc. populacji Polski mieszka w ośmiu największych aglomeracjach, a mimo to właśnie na

G8 od lat koncentruje się większość dużych kampanii OOH. Tymczasem drugie badanie YOTTA,

przeprowadzone na zlecenie AMS, pokazuje, że mieszkańcy największych aglomeracji i pozostałych

miast mają bardzo podobne motywacje i zwyczaje zakupowe w galeriach handlowych. – Nie ma

powodów, żeby różnicować przekaz reklamowy w dużych i małych miastach, jeśli kierujemy go do

konkretnej generacji – mówi Waldemar Kruk, head of business intelligence w AMS.

W rozmowie wyjaśnia, dlaczego branża przez lata koncentrowała inwestycje i budżety na G8, jak

DOOH pozwala szybko zwiększać zasięg kampanii poza największymi miastami oraz jak

dopasowywać przekaz do różnych pokoleń. Poruszamy także wątki: pomiaru attention i action,

Commerce Media, wpływu kampanii na sprzedaż i wykorzystania sztucznej inteligencji w planowaniu

reklamy zewnętrznej.

17

www.wirtualnemedia.pl

Jak wygrać trzy sekundy

uwagi? Eksperci o skutecznym

OOH

W OOH marka ma zaledwie kilka sekund, by

przyciągnąć uwagę odbiorcy. Przekaz musi być

więc prosty, czytelny i błyskawicznie zrozumiały,

a sama kreacja dobrze dopasowana do nośnika

i jego otoczenia. Bo skuteczny outdoor zaczyna

się nie od pytania „jak wygląda reklama?”, lecz

„jak zobaczy ją człowiek w tym konkretnym

miejscu?”.

– Przekaz musi być natychmiast zrozumiały,

ponieważ kierujący skupia wzrok na drodze,

a

dłuższe

rozproszenie

uwagi

może

grozić

wypadkiem – mówi Agnieszka Bakiensztos, head

of marketing projects w AMS.

Na magiczne trzy sekundy zwraca uwagę Michał

Marcinkiewicz, prezes zarządu Warexpo: – W OOH

szczególnie ważna jest hierarchia informacji. Nie

chodzi o to, żeby na billboardzie zmieścić jak

najwięcej

treści,

ale

żeby

odbiorca

w krótkim czasie wiedział, na czym skupić wzrok.

Dlatego

projektując

kampanię,

trzeba

uwzględnić nie tylko samą kreację, ale też

odległość, z jakiej będzie oglądana, prędkość

przemieszczania się odbiorcy, wielkość nośnika

i

jego

otoczenie.

Trzy

sekundy

to

wystarczająco dużo, żeby zapamiętać dobry

komunikat – pod warunkiem, że kreacja nie

wymaga od odbiorcy dodatkowego wysiłku,

żeby ją zrozumieć.

Ekspert

podkreśla

inne

istotne

elementy

kreacji, zależne od warunków atmosferycznych

czy oświetlenia:

– Pora roku, światło dzienne, zmierzch czy

sposób, w jaki mieszkańcy poruszają się po

mieście, mogą stać się częścią pomysłu.

Rafał Badowski

r.badowski@wirtualnemedia.pl

18

NA WIDOKU. O REKLAMIE OOH I DOOH

Zimą, kiedy zmrok zapada szybciej, odpowiednio

zaprojektowane oświetlenie może być jednym

z najważniejszych elementów kreacji – budować

nastrój, wydobywać detale i sprawiać, że

ekspozycja po zmroku działa równie dobrze,

a czasem nawet lepiej.

Magdalena Sosna, marketing and PR senior

managerka w WPP Media, zwraca uwagę na

problem przebodźcowania treściami.

Sosna zastrzega jednak, że uniwersalnego

przepisu na skuteczną kampanię OOH i DOOH

nie ma. – To temat pełen niuansów. Przestrzeń

miejska to nie Thermomix, do którego można

wrzucić dowolne składniki i mieć pewność, że

wyjdzie z tego smaczna potrawa – ocenia.

Podaje też przykład, który znacznie lepiej

wpisuje

się

w

oczekiwania

lokalnej

społeczności niż tradycyjnie oklejone autobusy

czy wiaty przystankowe.

– W miejscowości Vernier w Szwajcarii usunięto

niedawno

ponad

trzy

czwarte

ze

172

istniejących

billboardów,

a

resztę

pozostawiono wyłącznie do wykorzystania na

reklamy związane z kulturą i sportem. Celem

była

ochrona

krajobrazu

i

walka

z konsumpcjonizmem. To idealna puenta dla

naszej branży – w kontekście outdooru mniej

naprawdę znaczy lepiej – wskazuje.

Kolejnego rozmówcę pytam o sposoby na

jednocześnie piękny i skuteczny outdoor.

Michał Mozyrko, dyrektor sprzedaży w Indoor

Media, podkreśla, że skuteczna kampania

wymaga

zarówno

zaplanowania

i

zakupu

mediów, jak i przemyślanej kreacji. Znaczenie

poszczególnych elementów zależy przy tym od

celu kampanii – inaczej planuje się działania

sprzedażowe, inaczej wizerunkowe.

Kampania

mocno

sprzedażowa

będzie

skuteczniejsza

na

ekranach

przykasowych

w

marketach,

na

stacjach

benzynowych,

w galeriach handlowych czy na klasycznych

nośnikach OOH. Z kolei wizerunkowa lepiej

wypadnie na nośnikach wielkoformatowych

offline i przede wszystkim w DOOH – podkreśla

Mozyrko.

Zaznacza, że twórca od razu musi wiedzieć, co

odbiorca powinien zapamiętać. – Mocny obraz,

logo, nazwę produktu lub usługi i krótkie hasło

zawierające korzyść. Na koniec skuteczne CTA,

w zależności od kontekstu można dodać

przekierowanie

do

miejsca

zakupu

(adres

salonu, strona www) – wylicza Michał Mozyrko.

fot. drutex.pl

19

www.wirtualnemedia.pl

ŻYJEMY W ŚWIECIE, W KTÓRYM CORAZ

GŁOŚNIEJ MÓWI SIĘ O

ZANIECZYSZCZENIU ŚWIATŁEM,

DŹWIĘKIEM – O POWSZECHNYM SMOGU

WIZUALNYM. CORAZ TRUDNIEJ

STWORZYĆ KREACJĘ, KTÓRA Z JEDNEJ

STRONY BĘDZIE WIDOCZNA I ZAPADNIE

W PAMIĘĆ, A Z DRUGIEJ – NIE WPADNIE W

UTARTY SCHEMAT ZAŚMIECANIA

PRZESTRZENI PUBLICZNEJ.

Magdalena Sosna,

marketing and PR senior

managerka w WPP Media

Przestrzeń miejska to nie Termomix

Jak zatem stworzyć reklamę zewnętrzną, która

się wyróżni i nie stanie elementem wizualnego

chaosu?

Ekspertka WPP Media podaje przykład, który

idzie na przekór utartym schematom.

– To niedawna kampania OpenAI "Reimagined

with

ChatGPT

Images”.

Zamiast

stawiać

klasyczne

billboardy,

marka

wkomponowała

reklamy w fasady budynków w Nowym Jorku,

Chicago, Detroit czy Los Angeles. W Nowym

Jorku z muru wyłania się rzeźba, w Chicago

z łuku budynku wyjeżdża pociąg metra – to

dowód na to, jak reklama może stać się spójną

częścią architektury. Dojrzały marketing to także

odpowiedzialność

po

kampanii:

warto

transparentnie

komunikować,

co

dzieje

się

np.

z

siatkami

wielkoformatowymi

po

ich

zdemontowaniu – podkreśla.

Zgadza się z nim Agnieszka Bakiensztos, head of

marketing projects w AMS:

– Najlepsze kampanie OOH opierają się na jednym

mocnym

komunikacie,

atrakcyjnej

kreacji

i doskonałym dopasowaniu do kontekstu miejsca.

Zdaniem

ekspertki

kampanię

możemy

dziś

zaplanować znacznie precyzyjniej niż jeszcze kilka

lat temu. – To dzięki analizie widowni, natężenia

ruchu i zachowań konsumentów. Piękny outdoor

powinien nie tylko dobrze wyglądać, ale przede

wszystkim docierać do właściwych odbiorców we

właściwym miejscu i czasie – mówi

Bakiensztos.

Michał Marcinkiewicz zwraca uwagę, że outdoor

jest medium masowym, które trafia do bardzo

różnych odbiorców. Nie wybierają oni reklam,

które zobaczą, dlatego w tego typu reklamach

potrzebne są wyczucie, umiar i świadomość

kontekstu.

– Czasem drobna zmiana kreacji, formy czy

sposobu

ekspozycji

pozwala

zachować

siłę

pomysłu, a jednocześnie sprawić, że reklama

dobrze

współistnieje

z

przestrzenią

i

jej

użytkownikami. Dobre OOH zaczyna się nie od

pytania „jak wygląda kreacja?”, ale „jak będzie ją

widział człowiek w tym konkretnym miejscu?” –

uważa Marcinkiewicz.

Trzy kluczowe elementy

Pytam o trzy elementy, które powinny znaleźć się

na billboardzie, aby kierowca lub przechodzień

zrozumiał i zapamiętał przekaz w zaledwie trzy

sekundy. Moi rozmówcy są zgodni: od razu musi

być wiadomo, o co chodzi.

– Atrakcyjny, czytelny, mocny obraz produktu,

usługi – twarz, symbol, wizerunek produktu

przyciągający uwagę; krótkie, czytelne hasło

widoczne z dużej odległości; widoczne logo,

nazwa marki reklamowanego produktu lub usługi –

wylicza Michał Mozyrko.

Agnieszka Bakiensztos uzupełnia:

– Jeden dominujący komunikat lub element

wizualny, duża czcionka oraz ograniczona liczba

słów

zwiększają

szansę

na

zapamiętanie

przekazu,

wyraźny

kontrast

i

prosta

kompozycja.

Michał Marcinkiewicz zamiast trzech elementów

skutecznego outdooru wskazuje trzy rzeczy,

które powinny zadziałać już przy pierwszym

kontakcie: – Wyraźna wizualna identyfikacja

marki, jeden dominujący komunikat oraz mocny,

łatwy do odczytania element wizualny. Odbiorca

powinien niemal natychmiast wiedzieć, kto się

do

niego

komunikuje,

co

marka

chce

powiedzieć i co ma przyciągnąć jego uwagę.

Najczęstsze błędy

Pytam też o najczęstsze błędy, jakie popełniają

firmy promujące i przygotowujące kampanie

outdoorowe.

Agnieszka

Bakiensztos

mówi

o próbie przekazania zbyt wielu informacji naraz.

– W reklamie zewnętrznej sprawdza się zasada

"mniej znaczy więcej” – im prostszy przekaz,

tym większa jego skuteczność. Największą

wpadką jest próba powiedzenia wszystkiego na

jednym nośniku. Reklama OOH nie premiuje

nadmiaru

informacji,

tylko

prostotę.

Jeśli

odbiorca potrzebuje więcej niż kilka sekund, by

zrozumieć przekaz, kampania prawdopodobnie

nie wykorzystuje pełnego potencjału medium –

twierdzi Bakiensztos.

Nie brakuje też innych błędów. – Kreacja

przeładowana

tekstem,

sąsiedztwo

z innym nośnikiem lub billboard zasłonięty

krzakami

lub

drzewami

wylicza

Michał

Mozyrko.

Częstym

problemem

jest

również

projektowanie kreacji wyłącznie na ekranie

komputera. To, co dobrze wygląda w programie

graficznym,

nie

zawsze

będzie

czytelne

z kilkudziesięciu metrów, w ruchu i w zmiennych

warunkach miejskich.

fot. drutex.pl

20

NA WIDOKU. O REKLAMIE OOH I DOOH