Dodatek MARKETING SPORTOWY

Skuteczne strategie i mechanizmy rządząe światem sportu i biznesu.

MARKETING

SPORTOWY

DODATEK SPECJALNY

Skoki narciarskie jak

marketingowa sztafeta

pokoleń

Od “bułki z bananem” do

milionów na rynku

str. 5

Nie reklamuj,

przeżywaj

Przegląd najciekawszych

inicjatyw firm

PARTNERZY

Najdroższe twarze

polskiego sportu

Lewandowski, Świątek, Zmarzlik i

Kubica liczą się także poza areną

str. 14

str. 52

05

Ta dyscyplina przyciąga od pokoleń.

O fenomenie skoków narciarskich

08

Włączać autentyczne emocje.

Jak Grupa Energa wspiera sport

W DODATKU

14

Emocje w sporcie.

Jak przekuć je na marketing

24

Na chwilę przed pierwszym gwizdkiem.

Co musisz wiedzieć o mundialu

26

Odwaga, inwestycja i zysk

Jak marka wygrywa w sporcie

30

Sport młodzieży

Jak się wydobywa wielkie talenty

36

Luzak czy outsider?

Jak osobowość sportowca przyciąga sponsorów

47

Ile masz lajków?

O roli social mediów w wizerunku sportowców

52

Najdroższe twarze polskiego sportu.

Lewandowski, Świątek, Zmarzlik i Kubica liczą się także

poza areną

Wybierz tę ikonę z menu, aby wyświetlić szczegółowy

spis treści.

Oddajemy w Państwa ręce dodatek specjalny

redakcji Wirtualnemedia.pl o marketingu

sportowym. Za nami zimowa olimpiada, przed nami

mundial – to idealny moment, by pokazać, jak sport

napędza komunikację marek. Bo sport od lat

przyciąga jak magnes firmy spragnione uwagi,

emocji i zaangażowania odbiorców. To przestrzeń,

w której marketing staje się doświadczeniem: bawi,

wzrusza i towarzyszy.

Dziś marketing sportowy to już nie tylko

sponsoring, ale ważny element komunikacji,

powiązany z celami biznesowymi. W dodatku

pokazujemy: bardziej świadomy i nowoczesny

sponsoring, oczekiwania kluczowych graczy, kulisy

kampanii wykraczających poza “logotyp na

koszulce”. Nie zabraknie też danych, analiz

i wątków digitalowych.

Zapraszamy do lektury!

www.wirtualnemedia.pl

OD REDAKCJI

Justyna Dąbrowska-Cydzik

redaktorka prowadząca

redaktorka naczelna:

Daria Różańska-Danisz

zastępca redaktor naczelnej:

Patryk Pallus

e-mail: redakcja@wirtualnemedia.pl

członek zarządu:

Anna Szuszkiewicz

członek zarządu, dyrektor wydawniczy:

Michał Mańkowski

head of partnerships:

Przemysław Zbróg

przemyslaw.zbrog@wirtualnemedia.pl

dyrektor sprzedaży:

Michał Barwiński

michal.barwinski@wirtualnemedia.pl

zdjęcia: East News, shutterstock, pexels, arch. prywatne

05

www.wirtualnemedia.pl

Skoki narciarskie jak

marketingowa sztafeta pokoleń.

Choć telewizja linearna traci widzów, skoki

narciarskie wciąż generują 1,5 mld zł ekwiwalentu

reklamowego rocznie. Jak dyscyplina, która

zaczynała od “bułki i banana” Adama Małysza,

stała się nowoczesnym ekosystemem cyfrowym

przyciągającym miliony Polaków i wielkie marki?

Gdy Adam Małysz w 2001 roku seryjnie wygrywał

konkursy Pucharu Świata, Polska przeżywała szok

poznawczy. Nikt nie był gotowy na taką skalę

sukcesu: ani media, ani sponsorzy, ani sam związek

sportowy. Dziś, ponad 20 lat później, skoki

narciarskie to produkt premium z jasnymi zasadami

ekspozycji, który przetrwał zmianę trzech pokoleń

zawodników i rewolucję technologiczną.

Fundament: Bezpieczeństwo i masowość

Siła przyciągania skoków narciarskich w Polsce nie

jest dziełem przypadku. Piotr Majchrzak, menadżer

komunikacji w Polskim Związku Narciarskim (PZN),

wskazuje na unikalny splot tradycji i specyfiki

transmisji. – Marki decydują się na współpracę ze

skoczkami, ponieważ ta dyscyplina od lat

gwarantuje to, co w marketingu najcenniejsze:

bezpieczeństwo i masowość – tłumaczy Majchrzak.

To bezpieczeństwo wynika z faktu, że skoki

w Polsce stały się rytuałem. Jeszcze przed erą

Małysza, sukcesy Wojciecha Fortuny czy regularne

transmisje Turnieju Czterech Skoczni budowały

sentyment, który wybuchł na początku XXI wieku.

Wówczas przed telewizorami zasiadało rekordowe

20 milionów widzów. Skoki stały się “spotkaniem

przy niedzielnym obiedzie”, łączącym dziadków,

rodziców i dzieci. Dla marek oznaczało to jedno:

dotarcie do każdego segmentu demograficznego

jednocześnie.

Red Bull, Atlas i profesjonalizacja wizerunku

Ewolucja marketingu w skokach to droga od

intuicyjnych działań do wieloletnich strategii

budowania wartości marki.

Od “bułki z bananem” do milionów na rynku

Fot. East News / Andrzej Iwańczuk

Dominik Senkowski

d.senkowski@wirtualnemedia.pl

06

Marketing Sportowy

Red Bull i Adam Małysz to bodaj najważniejszy

case w historii polskiego marketingu sportowego.

Marka “dodająca skrzydeł” znalazła idealne

ucieleśnienie w skoczku z Wisły. Współpraca ta

nie była jedynie zakupem miejsca na kasku – była

wspólnym budowaniem legendy. Małysz, mimo

ogromnego sukcesu, pozostawał skromnym

chłopakiem “od bułki i banana”, co budowało

niespotykaną wiarygodność marki.

Jeśli Małysz był synonimem spontanicznej euforii,

Kamil Stoch stał się symbolem profesjonalizmu

i precyzji. Marka Atlas, kojarzona z chemią

budowlaną, dzięki Stochowi weszła do pierwszej

ligi komunikacji opartej na wartościach takich jak

mistrzostwo i stabilność. To pokazało, że skoczek

może być ambasadorem marki pozornie odległej

od sportu, o ile komunikacja oparta jest na

wspólnych cechach charakteru.

Sztafeta pokoleń: od Małysza do Tomasiaka

Kluczowym atutem skoków z punktu widzenia

biznesu jest “sztafeta pokoleń”. Polska od ponad

dwóch dekad nieprzerwanie posiada zawodników

w ścisłej światowej czołówce. Po Małyszu nastała

era Stocha, którą płynnie uzupełnili Dawid Kubacki

i Piotr Żyła.

Obecnie na horyzoncie pojawiają się talenty takie

jak Kacper Tomasiak. Dla marketingu to sygnał, że

inwestycja w skoki jest długofalowa. – Wejście

Tomasiaka w świat wielkich skoków to dowód na

systemową stabilność dyscypliny, co pozwala

markom budować kampanie oparte na nowych,

młodych ambasadorach, przy jednoczesnym

zachowaniu lojalności starszej widowni – zauważa

Piotr Majchrzak.

To przejście jest kluczowe dla marek chcących

dotrzeć do przedstawicieli gen Z. Podczas gdy

starsze pokolenia wciąż oglądają konkursy w

linearnej telewizji, młodzi “konsumują” skoki

poprzez skróty, memy i emocjonalne klipy

w mediach społecznościowych.

TV to nie wszystko

Mimo ogólnorynkowych trendów wskazujących na

spadki oglądalności tradycyjnej telewizji, skoki

narciarskie skutecznie bronią swojej pozycji,

przenosząc ciężar komunikacji do sieci. PZN

przeszedł metamorfozę z organizacji zarządzającej

sportem w stronę profesjonalnego partnera

biznesowego.

Piotr Majchrzak podkreśla, że kluczem była

świadoma transformacja modelu komunikacji:

– Zamiast walczyć z nieuniknionym odpływem

widzów od ekranów TV, związek postawił na

budowę nowoczesnego działu komunikacji. To

zespół celowo niewielki, ale niezwykle sprawny

i responsywny, który potrafi przełożyć emocje ze

skoczni na język nowych mediów.

Efekty tej strategii są widoczne w twardych

danych. Nawet w okresach, które sportowo

uznawano za “chudsze”, zasięgi cyfrowe notowały

rekordy. – Doskonałym przykładem tej

skuteczności była komunikacja wokół Kamila

Stocha. Tylko w ciągu ostatnich dwóch dni jego

kariery (w kontekście aktywności na platformach

Meta) wygenerowaliśmy ponad 10 milionów

wyświetleń – wskaziuje ekspert.

Ile kosztuje wejście na skocznię?

Z biznesowego punktu widzenia, skoki narciarskie

oferują dziś niezwykle zdywersyfikowane portfolio.

Szacunkowy ekwiwalent reklamowy generowany

przez dyscyplinę w każdym sezonie oscyluje

w granicach 1,5 miliarda złotych.

Co istotne dla mniejszych graczy, próg wejścia

w świat skoków nie zawsze musi być liczony w

milionach. Jak informuje PZN, możliwości

współpracy zaczynają się już na poziomie 15-20

tysięcy złotych. Jednak dzięki ogromnej skali

(ponad 130 dni eventowych rocznie, wydarzenia

krajowe i międzynarodowe) oraz możliwości

bezpośredniej współpracy z zawodnikami

największe marki mają praktycznie nieograniczone

pole działania.

Skoki w Polsce to rzadki przykład dyscypliny,

która potrafiła zmonetyzować pokoleniową zmianę

warty. Dla marek to nie tylko obecność na

plastronie zawodnika widocznym w telewizji, ale

przede wszystkim udział w tętniącym życiem,

cyfrowym ekosystemie, który gwarantuje

stabilność niezależnie od chwilowych wahań

formy sportowej. Jak mówi Majchrzak: – To

systemowe podejście gwarantuje, że marka

skoków pozostanie silna.

Skoki narciarskie to dziś case study dla każdego

marketera, który szuka sposobu na utrzymanie

uwagi rozproszonego odbiorcy. Kluczem są trzy

czynniki:

Przystępność formatu: Skoki nie wymagają

dwugodzinnego skupienia – można “wpaść na

skok” konkretnego zawodnika, co idealnie

pasuje do dzisiejszego tempa życia.

Elastyczność: Dyscyplina ta oferuje ekspozycję

w momentach najwyższego napięcia

emocjonalnego.

Całotygodniowe doświadczenie: Dzięki

działaniom w social mediach, skoki przestały

być sportem niedzielnym, a stały się treścią

dostępną “w smartfonie każdego Polaka”

przez całą dobę.

07

www.wirtualnemedia.pl

Sponsoring sportu już dawno wykroczył poza

standardowe “logo na koszulce”.

W nowoczesnym podejściu marketingowym

aktywności wokół sportowych zmagań są

elementem spójnej strategii realizacji celów

biznesowych. Energa z Grupy Orlen

konsekwentnie realizuje to podejście pod hasłem

“Energa Włącza Emocje”.

Sport to od lat jedna z najbardziej atrakcyjnych

form obecności marketingowej. Firmy wciąż

zainteresowane są zaangażowaniem w prawdziwe

emocje na arenach, co pokazują dane. Z raportu

“Sponsoring Insight” wynika, że wartość całego

rynku marketingu sportowego w 2024 roku

wyniosła 1,46 mld zł. W ostatniej dekadzie kwoty te

rosły nominalnie średnio o 5,7 proc. rocznie, co

przekłada się na wzrost o prawie 75 proc. Co drugi

Polak w badaniu ARC Rynek i Opinia korzystnie

ocenia firmy zaangażowane w sponsoring sportu,

a 40 proc. deklaruje, że chętniej kupowałoby ich

produkty i usługi.

W Europie w 2025 roku całkowity rynek

sponsoringu osiągnął 34,45 mld euro (+4,7 proc.

rok do roku), z czego ok. 24,8 mld euro to

sponsoring sportowy (dane: European Sport

Association).

Wydatki na sponsoring koncentrują się na

najbardziej popularnych dyscyplinach – prym

wiedzie piłka nożna, odpowiadająca za ponad 1/3

budżetów klientów, dalej siatkówka za prawie 19

proc. oraz koszykówka, z udziałem ponad 8 proc.

Sponsoring w 2026 – case Grupy Energa

Sponsoring sportu tradycyjnie kojarzy się

odbiorcom z hasłowym “logo na koszulce”. Sporo

w tym racji, bo marki chętnie umieszczają

logotypy na strojach sportowców. To daje

konkretną widoczność, buduje rozpoznawalność

i emocjonalną więź z kibicami.

Włączać autentyczne emocje.

Jak Grupa Energa wspiera sport

Justyna Dąbrowska-Cydzik

j.dabrowska@wirtualnemedia.pl

Materiał partnerski

08

Marketing Sportowy

Jednak nowoczesny marketing sportowy szuka

nowych ujęć, ponieważ konkretnie przekłada się na

biznes sponsorów. A wspomniana “koszulka” to

tylko element całego ekosystemu

sponsoringowego.

Marki od lat budujące know-how sponsoringowe

wokół sportu są tam, gdzie kibice. Inwestują

w takie elementy jak budowanie doświadczenia

fanów czy aktywacje w mediach

społecznościowych. Przykładem takiej marki jest

Energa. Marketing sportowy brandu ogniskuje się

na żywych emocjach – radości, zachwycie, dumie,

podziwie, ciekawości. Wszystko skonsolidowane

jest pod parasolem komunikacyjnym “Energa

Włącza Emocje”.

Włączyć emocje, włączyć sport

Do największych sportowych projektów

sponsoringowych Grupy Energa w 2026 roku

zaliczają się m.in. Energa Trefl Sopot, Energa Trefl

Gdańsk, Energa Czarni Słupsk, Indykpol AZS

Olsztyn, Arka Gdynia oraz Dom Reprezentacji

Kobiet. Firma realizuje spójny zestaw celów

biznesowych, wykraczających daleko poza

klasyczną ekspozycję logo.

Energa jako sponsor wspiera aż osiemnaście

dyscyplin sportowych.

Grupa Energa współpracuje z klubami, jak np.:

Energa Ogniwo Sopot, Arka Gdynia, Energa Trefl

Sopot czy Energa Trefl Gdańsk, Indykpol AZS

Olsztyn czy Energa Czarni Słupsk.

Z perspektywy marketingowej i biznesowej

kluczowe cele tej współpracy to przede

wszystkim budowa silnej i rozpoznawalnej

marki poprzez stałą obecność w mediach

ogólnopolskich i regionalnych. Sukcesy sportowe

drużyn przekładają się na wysokie ekwiwalenty

reklamowe (AVE), co zapewnia stabilny i mierzalny

zwrot z inwestycji sponsoringowej.

Drugim filarem jest wzmacnianie wizerunku Energi

jako marki bliskiej ludziom i emocjom. Sport –

szczególnie w wydaniu lokalnym – angażuje całe

społeczności i rodziny, co pozwala budować

trwałe relacje z klientami indywidualnymi oraz

zwiększać ich lojalność wobec marki. Istotnym

celem jest także rozwój relacji biznesowych

(B2B).

Wokół wydarzeń sportowych naturalnie powstaje

przestrzeń do networkingu i budowania

partnerstw – zarówno z obecnymi, jak oraz

potencjalnymi klientami czy partnerami

strategicznymi. Równolegle Energa

realizuje strategię obecności lokalnej, tworząc

ekosystemy sportowe wokół wspieranych

klubów – od poziomu dzieci i młodzieży po

drużyny seniorskie. To wzmacnia zaufanie

społeczne i pozycję firmy jako odpowiedzialnego

partnera regionów, w których operuje.

Kluczowe elementy tej aktywności i ich realizacja

w praktyce obejmują:

Zintegrowaną komunikację 360° – od

ekspozycji w trakcie meczów, przez działania

digital i social media, po kampanie

wizerunkowe pod parasolem “Energa Włącza

Emocje”.

Aktywacje dla kibiców i społeczności

lokalnych  – wydarzenia, inicjatywy sportowe

oraz projekty angażujące całe rodziny, które

przekładają się na realne doświadczenia

z marką.

Synergię sportu profesjonalnego oraz

amatorskiego – łączenie sponsoringu drużyn

seniorskich z rozwojem młodych talentów.

Platformę relacyjną dla biznesu –

wykorzystanie wydarzeń sportowych jako

naturalnego środowiska do budowania oraz

pogłębiania relacji z partnerami.

Sponsoring sportowy realizowany przez Energę

w tych i innych klubach staje się więc nie tylko

narzędziem komunikacji czy wsparciem celów

biznesowych, ale przede wszystkim

zrównoważoną formą obecności marki w życiu

społeczności.

09

www.wirtualnemedia.pl

– “Drużyna Energii” angażuje całe szkoły i lokalne

społeczności, łącząc codzienną aktywność

uczniów z inspiracją płynącą ze świata

profesjonalnego sportu. To projekt, który realnie

wpływa na to, jak młodzi ludzie spędzają czas i jak

myślą o ruchu. “Drużyna Energii” pozwala nam

budować długofalowe relacje z młodym

pokoleniem i ich rodzinami, a jednocześnie wspiera

rozwój lokalnych społeczności – co jest jednym

z fundamentów naszej strategii sponsoringowej A

co ważne – to tylko jeden z wielu programów, które

wspieramy. Energa obejmuje swoim patronatem

tysiące dzieci w całej Polsce, nie tylko w obszarze

sportu. Angażujemy się również w inicjatywy

edukacyjne i rozwojowe, pomagając młodemu

pokoleniu budować pewność siebie, zdrowe

nawyki i kompetencje na przyszłość – mówi

Magdalena Marszałkowska, dyrektor departamentu

marketingu Energa.

Energa dumna z lokalnych społeczności

Energa w swoim DNA ma także troskę o lokalną

społeczność – stąd zaangażowanie w projekty,

które służą mieszkańcom, a jednocześnie promują

aktywność fizyczną. Oba te cele realizują lokalne

biegi w Gdańsku, Elblągu czy Grudziądzu oraz

turnieje sportowe w mniejszych miejscowościach

jak Energa Griffin Cup czy Deyna Cup.

Łączy on korzyści wizerunkowe i relacyjne

z realnym wkładem w rozwój sportu, edukację

młodych zawodników oraz wzmacnianie lokalnych

więzi. Dzięki temu współpraca z klubami

sportowymi buduje nie tylko wartość marki, lecz

także poczucie wspólnoty, odpowiedzialności

i długofalowego zaangażowania w regiony,

w których Energa działa.

Zaangażowanie Energii w sport to nie tylko

aktywność na poziomie seniorskim – w 2025 roku

w ramach umów sponsoringowych pomogła

spełnić sportowe marzenia 15 tys. dzieci z całego

kraju. Jeden z flagowych projektów to

ogólnopolska “Drużyna Energii” – program

aktywizujący dzieci ze szkół podstawowych do

ruchu i zdrowych nawyków.

W ramach programu dzieci biorą udział w

sportowych wyzwaniach, lekcjach WF w

nowoczesnej formule oraz spotkaniach

z ambasadorami, takimi jak Piotr Gruszka, który

pokazuje im, że sport może być świetną przygodą.

10

Marketing Sportowy

– Sponsoring sportu odgrywa dla Energi

kluczową rolę w budowaniu autentycznych

i długofalowych relacji z lokalnymi

społecznościami. Nasze działania rozwijamy

pod parasolem “Energa Włącza Emocje” –

dziś także w duchu wspólnego kibicowania,

dumy i radości z przeżywania sportu razem

– wskazuje Magdalena Marszałkowska.

Szefowa marketingu Energii mówi wprost –

to w lokalnych klubach najlepiej widać, jak

sport potrafi łączyć ludzi.

– Przykładem jest Energa Ogniwo Sopot,

gdzie na mecze przychodzą całe rodziny,

a wokół drużyny działa duża akademia

dziecięca. Klub stworzył projekt Ogniwo

Family, który integruje rodziców, dzieci

i zawodników, budując prawdziwą sportową

społeczność. Podobnie jest w

Sierakowicach, gdzie koszykówka

dziewcząt stała się lokalną dumą. Akademię

prowadzi mama zawodniczek, a na mecze

przychodzą całe rodziny. Mamy

przygotowują własnoręcznie zdrowe

przekąski, tworząc atmosferę, której nie da

się odtworzyć – sport staje się tu

pretekstem do spotkań, rozmów

i wspólnego spędzania czasu – opowiada

Magdalena Marszałkowska.

Innym przykładem inicjatywy promującej

sport wśród dzieci jest #EnergiaKobiet –

program dla młodych piłkarek.

– Dziewczynki, które z zachwytem patrzą na

swoje idolki z reprezentacji Polski, potrafią

porwać do kibicowania całe rodziny. Kto wie

– może któraś z nich za kilka lat zagra na

stadionie w Gdańsku, który dziś jest domem

kobiecej reprezentacji?

Dlatego jesteśmy obecni nie tylko przy drużynach, ale

także przy wydarzeniach angażujących całe miasta, jak

Energa Gdańsk Maraton. W takich projektach równie ważni

jak zawodnicy są kibice – mieszkańcy, rodziny, wszyscy,

którzy tworzą atmosferę i wspólnotę wokół sportu – mówi

Magdalena Marszałkowska. – Stawiamy na doświadczenia,

które łączą ludzi. Dzięki temu sport staje się naturalną

przestrzenią budowania relacji, a Energa pozostaje marką

bliską ludziom i ich emocjom – dodaje dyrektor marketingu

Energii.

Obok celów społecznych, Energa przez wsparcie sportu

realizuje swoją strategię employer brandingową. Spółka

pokazuje swoim pracownikom, jak ważną rolę w

utrzymywaniu work-life balance odgrywa aktywność

fizyczna.

Świetnym przykładem jest udział pracowników w

sponsorowanym przez firmę Energa Gdańsk Maratonie.

Pracownicy Energii obecni na trasie tego wielkiego święta

biegowego Pomorza są w tym czasie znakomitymi

ambasadorami marki, budując jej wartość w oczach

kluczowych interesariuszy i klientów.

dyrektor marketingu Energa

Magdalena Marszałkowska

11

www.wirtualnemedia.pl

Sport jako arena autentyczności

Skąd to wiemy? Energa regularnie ewaluuje

swoją strategię marketingową i jej elementy

sponsoringowe. Dokładne, cykliczne badania

– tak pojedynczych projektów, jak

i kompleksowej wizji – pozwalają na bieżąco

reagować na feedback grup odbiorców,

optymalizować przyjęte założenia i stale je

rozwijać.

Nie bez przyczyny sport jest esencją

autentyczności. Tu nie ma miejsca na

udawane reakcje – na boisku, stadionie, przy

piłce każdy ruch i mimika są stuprocentowo

szczere.

Wie o tym Grupa Energa, od lat angażująca się

właśnie w obszar sponsoringu sportu. To sprawia,

że marka jest postrzegana jako bliska ludziom i ich

realnym potrzebom. Emocje są tu na pierwszym

miejscu i to one są budulcem trwałych relacji

z marką.

Długofalowa, spójna strategia Energii udowadnia, że

słusznie obrany kierunek w marketingu rezonuje w

całym procesie budowania więzi odbiorcy z marką.

Sponsoring sportu bowiem to nie tylko wspominane

już “logo na koszulce”. To pełne spektrum

doświadczeń z aktywnością fizyczną – od miejskich

ulic po największe areny. To prawda, pełna gama

uczuć i kultura włączania we wspólnotę wartości

wszystkich, którzy sport mają w sercu, w kolejnych

pokoleniach.

12

Marketing Sportowy

Nie reklamuj. Przeżywaj.

Sportowe emocje

paliwem dla marek

Sport jest jednym z niewielu obszarów, w których

emocje nie są symulowane ani kontrolowane

w laboratoryjny sposób. Dzieją się w czasie

rzeczywistym, są intensywne, wspólnotowe

i często skrajne. Jak podkreślają eksperci,

właśnie ta autentyczność sprawia, że marketing

sportowy nie polega na tworzeniu emocji, lecz na

umiejętnym wejściu w te, które już istnieją. Marka

nie jest tu nadawcą komunikatu, ale uczestnikiem

przeżycia.

W sportowej rzeczywistości emocje nie są

dodatkiem do wydarzenia – one są jego rdzeniem.

Każda akcja, każdy błąd i każdy sukces generują

natychmiastową reakcję, która nie może zostać

powtórzona ani zaplanowana w identycznej formie.

Tomasz Rożenek, CEO agencji Sportvalue,

podkreśla: – Sport to czyste emocje: radość,

napięcie, stres, duma, czasem złość czy

rozczarowanie. I co ważne, one dzieją się tu i teraz.

I są prawdziwe.

I dodaje: – Emocje w sporcie działają

marketingowo tak dobrze, bo nie są

wymyślone. Nie oglądamy reklamy,

przeżywamy moment. A jeśli marka jest częścią

tego momentu, to zostaje z nami na dłużej na

poziomie emocji.

Warto zauważyć, że ta “prawda chwili” działa

również dlatego, że sport jest

nieprzewidywalny. Nawet najlepiej

przygotowane scenariusze zawodzą wobec

wyniku meczu czy formy zawodnika.

fot. drutex.pl

Beata Goczał

b.goczal@wirtualnemedia.pl

14

Marketing Sportowy

Z perspektywy marketingowej oznacza to

konieczność rezygnacji z pełnej kontroli nad

przekazem. Dlatego, jak mówią eksperci, marka nie

może sterować emocją – może jedynie w niej

uczestniczyć i reagować na nią w czasie

rzeczywistym.

Kibic nie ogląda sportu, tylko staje się jego

częścią

Kibicowanie nie jest bierną konsumpcją treści. To

proces budowania tożsamości, w którym wynik

sportowy staje się elementem osobistego

doświadczenia.

Aleksandra Marciniak, ekspertka od marketingu

sportowego, zwraca uwagę na fundament tego

zjawiska: – Najważniejsza jest identyfikacja na

poziomie narodowym, lokalnym czy związanym po

prostu z sympatią dla danego zawodnika lub

drużyny.

Ta identyfikacja sprawia, że granica między “ja”

a “my” zaczyna się zacierać. Kibic nie tylko

obserwuje wydarzenia, ale emocjonalnie w nich

uczestniczy.

– Złe decyzje sędziów odbieramy jak osobistą

zniewagę, przegrana na ostatnich metrach wyścigu

powoduje u nas załamanie, a zwycięstwo daje

pozytywną energię na długo – dopowiada

ekspertka.

W podobnym tonie wypowiada się Paweł Sikora,

head of PR & sponsorship w STS, który podkreśla

społeczny wymiar sportu: – To miłość

i przywiązanie do klubu. Sponsor staje się de facto

przyjacielem, kimś kto wspiera nas – zaznacza.

Właśnie ta wspólnotowość sprawia, że sport działa

jak emocjonalny język, który łączy ludzi ponad

różnicami społecznymi, wiekowymi czy

geograficznymi.

Dodatkowo, jak wskazują badania przywoływane

przez ekspertów, emocje sportowe często są

intensyfikowane przez pamięć zbiorową – kibice

“dziedziczą” swoje przywiązania, co jeszcze

bardziej wzmacnia ich zaangażowanie.

Emocjonalne przywiązanie do marki:

obecność, która zmienia się w relację

Marki w sporcie rzadko są w centrum

wydarzeń, ale często są obecne w jego tle. To

właśnie ta powtarzalna obecność buduje

emocjonalne przywiązanie.

Tomasz Rożenek opisuje ten proces bardzo

jasno: – Kibic ogląda mecz, przeżywa emocje,

a marka jest obok: na koszulce, na stadionie,

w komunikacji.

– Jeśli robi to dobrze i konsekwentnie, zaczyna

być naturalną częścią tego świata. I nagle

okazuje się, że to nie jest już tylko logo, tylko

coś znajomego, bliskiego – dodaje.

To “oswajanie” marki przez powtarzalność

kontaktu sprawia, że przestaje ona być

zewnętrznym elementem komunikacji,

a zaczyna być częścią doświadczenia kibica.

Karol Lejman, prezes zarządu One Sport,

podkreśla jeszcze głębszy wymiar tego

procesu: – W sporcie nie kupujemy produktu,

lecz tożsamość i poczucie przynależności.

Kibic nie mówi “oni wygrali”, lecz “my

wygraliśmy”.

W tym momencie marka, jeśli jest

konsekwentnie obecna, zaczyna być włączana

do tej samej narracji “my”, co klub czy

zawodnik.

Emocje nie sprzedają same. Sprzedaje ich

znaczenie i kontekst

Emocje w sporcie są intensywne, ale same

w sobie nie stanowią jeszcze komunikacji

marketingowej. Dopiero ich interpretacja

i kontekst nadają im znaczenie.

Tomasz Rożenek podkreśla, że emocje

sportowe same w sobie nie sprzedają, ale są

najsilniejszym paliwem narracyjnym w

komunikacji marek.

fot. drutex.pl

15

www.wirtualnemedia.pl

– Kluczem jest nie sama emocja, lecz

jasno określona rola marki w jej

przeżywaniu – zaznacza.

Oznacza to konieczność wyboru pozycji:

marka musi zdecydować, czy jest

świadkiem, wsparciem, katalizatorem czy

interpretatorem emocji.

Jan Ciechomski, head of sales w OV

Grupie, rozwija tę myśl, wskazując na

strukturę skutecznych historii: –

Storytelling sportowy działa najlepiej, gdy

opiera się na autentyczności, konflikcie

i drodze bohatera. Kluczowe są emocje

wysiłku, porażki i powrotu.

W praktyce oznacza to, że emocje nie

mogą być dekoracją kampanii. Muszą być

jej fundamentem strukturalnym

i narracyjnym.

Autentyczność zawsze wygrywa z

przesadą

W świecie sportu walutą zaufania jest

autentyczność. Jej brak jest natychmiast

wyczuwalny przez odbiorców, którzy są

wyjątkowo wrażliwi na sztuczność

komunikacji.

– Autentyczność zawsze wygrywa. Ludzie

bardzo szybko wyczuwają fałsz –

podkreśla. – Kiedy coś jest zbyt

podkręcone, uruchamia się naturalny

mechanizm obronny. Spada zaufanie,

rośnie dystans – dodaje.

Autentyczność nie oznacza jednak braku narracji czy kreatywności.

Oznacza zgodność z rzeczywistością emocjonalną odbiorcy.

– Zdecydowanie bardziej niż próba mówienia klientowi jak powinien się

czuć sprawdza się obserwacja w warstwie komunikacyjnej – podkreśla

Dawid Prokopowicz, właściciel FansFormers, industry menedżer

w Google.

I doprecyzowuje: – Kluczem jest stworzenie narracji, która zaprosi

odbiorcę do odczuwania emocji, a nie zaserwuje mu ją na tacy.

16

Marketing Sportowy

Grzegorz Kita, prezes Sport Management Polska,

uważa, że w ostatnich latach bardzo nadużywa

się pojęcia autentyczności. Jak mówi, jest ona

naturalna w kwestiach rywalizacji czy emocji

sportowych, ale jeśli chodzi o sportowców czy

kampanie oparte na koncepcie autentyczności,

to sytuacja robi się bardziej złożona.

– Autentyczność jest ważna, w wielu aspektach

kluczowa, ale to nie jest recepta na

gwarantowany sukces ani jedyny klucz do serc

konsumentów. Właściwie tak jak większość

rzeczy w życiu, zagadnienie wymaga znalezienia

złotego środka – zaznacza.

Storytelling sportowy: droga ważniejsza niż

wynik

Współczesne kampanie sportowe coraz częściej

odchodzą od narracji o samym wyniku. Zamiast

tego koncentrują się na procesie, który prowadzi

do sukcesu lub porażki.

– Sport traktujemy jako uniwersalny język emocji,

a nie wyłącznie jako rywalizację i walkę o wynik –

wyjaśnia Paweł Patkowski, dyrektor biura

sponsoringu sportu w Orlenie. Dodaje: –

Pokazujemy cały proces dążenia do celu,

codzienny trening i poświęcenie, a nie tylko

medal.

Taka perspektywa pozwala budować bardziej

długofalową relację z odbiorcą, ponieważ nie

jest uzależniona od jednego wydarzenia

sportowego.

Jan Ciechomski podkreśla, że najsilniej działają

historie underdogów, przekraczających własne

ograniczenia, zaś Karol Lejman uzupełnia: –

Najskuteczniejszy storytelling nie raportuje

wyniku, on pozwala go poczuć.

Kampanie, które wygrały emocjami, nie

ekspozycją

Najbardziej skuteczne kampanie sportowe nie

opierają się na widoczności marki, lecz na sile

historii, którą opowiadają.

Marcin Wenzel, pełnomocnik zarządu Enea SA

ds. sponsoringu, wskazuje na kampanię Procter

& Gamble “Thank You, Mom”, która pokazała

sport z perspektywy matek, emocji, lęku i dumy.

– Dzięki temu marka stała się symbolem

wsparcia w tle wielkich emocji – przekonuje. To

przykład komunikacji, w której emocja jest

ważniejsza niż produkt, a marka staje się jej

nośnikiem, nie celem.

17

www.wirtualnemedia.pl

-- Zasadnicze błędy to spłaszczenie emocji

i uzurpacja ich rozumienia – ostrzega Dawid

Prokopowicz. – Marki zakładają, że emocje są

proste i dają się zamknąć w kilku słowach, a to

nieprawda – dodaje.

Tomasz Rożenek podsumowuje to jeszcze

bardziej bezpośrednio: – Największym błędem

jest brak zrozumienia sportu przez markę.

Co się dzieje, gdy emocje wymykają się spod

kontroli?

Sport nie zawsze generuje pozytywne emocje.

Porażki, kontrowersje i kryzysy są jego

integralną częścią. Zdaniem Tomasza Rożenka

to jest moment prawdy dla marki.

– Marki, które nie uciekają i są uczciwe, często

wychodzą z takich sytuacji silniejsze – mówi

nasz rozmówca.

W takich momentach kluczowa staje się

autentyczność reakcji i konsekwencja w

komunikacji.

– Najważniejsze jest wsłuchiwanie się w kibiców

i bycie blisko ich emocji – podkreśla Paweł

Sikora.

Sport sam w sobie jest jednym z najbogatszych

emocjonalnie środowisk komunikacyjnych. Nie

wymaga sztucznego wzmacniania emocji, lecz

ich rozumienia i odpowiedniego wykorzystania.

Jak wynika z wypowiedzi ekspertów,

skuteczność marketingu sportowego nie

polega na kreowaniu uczuć, ale na umiejętnym

wejściu w ich naturalny przepływ. – Jeśli marka

jest częścią tego momentu, zostaje z nami na

długo – podsumowuje Tomasz Rożenek.

I właśnie w tym zawiera się istota

współczesnego marketingu sportowego – nie

być obok emocji, lecz stać się ich naturalnym

elementem.

Dawid Prokopowicz z kolei zwraca uwagę, że

wyraźna ekspozycja marki zajmuje ledwie 2 procent

czasu całości. W takim modelu komunikacji odbiorca

nie jest bombardowany reklamą, lecz wciągany w

historię.

Marki spoza świata sportu często popełniają błąd

polegający na próbie naśladowania języka sportu.

Tymczasem, jak twierdzą eksperci, skuteczność leży

gdzie indziej.

– Marka nie konkuruje o uwagę z wydarzeniem, tylko

staje się jego dyskretnym towarzyszem – zauważa

Tomasz Rożenek. To oznacza zmianę podejścia

z “bycia widocznym” na “bycie obecnym”.

Justyna Gdowska, dyrektorka marketingu i PR w Trefl,

dodaje: – Kibice są bardzo lojalną grupą

konsumencką, więc łatwo skojarzyć produkt z

klubem.

Jednak, jak wynika z praktyki, to skojarzenie działa

tylko wtedy, gdy nie jest wymuszone i nie zaburza

naturalnego przebiegu emocji.

Jak mierzyć emocje, które nie mieszczą się

w klasycznych KPI

Pomiar kampanii emocjonalnych wymaga spojrzenia

wykraczającego poza tradycyjne wskaźniki

sprzedażowe.

Kornel Eljaszewicz, kierownik działu marketingu

i sponsoringu w Polskim Związku Piłki Nożnej,

wyjaśnia: – W krótkim terminie sprawdzamy czy

kampania została zauważona, czy wzbudza sympatię

i czy się o niej mówi. W dłuższym terminie widzimy

efekty w świadomości marki i decyzjach zakupowych.

W tym podejściu kluczowe jest rozdzielenie efektu

natychmiastowego od długoterminowego.

– Szczególną wartość widzimy w efektach

emocjonalnych, takich jak wzrost lojalności i dumy

z marki – uzupełnia Paweł Patkowski.

Jednym z głównych problemów jest upraszczanie

emocji i brak zrozumienia kontekstu sportowego.

18

Marketing Sportowy

Koszulka z numerem ulubionego zawodnika to dla kibica

prawdziwy skarb. Nic więc dziwnego, że pojawienie się

nowego sponsora technicznego reprezentacji budzi ogromne

emocje. Ponad rok temu współpracę z Polskim Związkiem

Piłki Siatkowej rozpoczęła marka 4F. Jak podkreślają jej

przedstawiciele, wykracza ona jednak daleko poza samo

dostarczanie strojów reprezentacyjnych i treningowych.

Emocje, medale,

radość kibiców.

Partnerstwo 4F z Polskim Związkiem Piłki

Siatkowej obejmuje przede wszystkim wsparcie

kadr narodowych: żeńskiej, męskiej, a także

juniorskich i młodzieżowych. To jednak nie koniec

działań związanych z promocją siatkówki. W 2025

roku w ramach wsparcia przed mistrzostwami

świata marka zrealizował kampanię na nośnikach

zewnętrznych pod hasłem “Kibicujesz? Znaczy,

że chcesz”.

Nowy rozdział dla polskiej siatkówki

Historia marki 4F, której właścicielem jest OTCF

S.A., rozpoczęła się trzy dekady temu. Po

kilkunastu latach obecności na rynku odzieży

sportowej firma założona przez Igora Klaję

postanowiła “przejść na zawodowstwo”, czyli

przygotować kolekcję dla sportowców

profesjonalnych.

Rok 4F jako sponsora technicznego PZPS

Karolina Pałys-Guzik

Materiał partnerski

20

Marketing Sportowy

Pierwszy kontrakt marka podpisała z Polskim

Związkiem Narciarskim w 2007 roku. W kolejnych

latach pojawiły się nowe współprace, zarówno

krajowe, jak i międzynarodowe. 4F od lat wspiera

polskich lekkoatletów, koszykarzy i narciarzy,

a stroje z logo marki prezentowali na

ceremoniach otwarcia igrzysk między innymi

sportowcy z Polski, Grecji, Litwy, Łotwy czy

Chorwacji. Na początku 2025 roku komplety

z charakterystyczną czwórką trafiły również do

szatni siatkarek i siatkarzy.

– Jesteśmy niezwykle dumni, że do grona

związków sportowych, których jesteśmy

partnerem, dołącza siatkówka, ulubiona

dyscyplina milionów Polaków oraz wizytówka

polskiego sportu na świecie – mówił Igor Klaja,

prezes zarządu OTCF S.A. oraz założyciel marki

4F.

– Ubieranie ich to dla nas ogromny powód do

narodowej dumy i dowód na to, że polska marka

jest gotowa na to, aby dostarczyć produkty

najwyższej jakości, godne mistrzów świata

i wicemistrzów olimpijskich – komentował Klaja.

Zadowolenia z nowego partnerstwa nie krył

również prezes PZPS Sebastian Świderski.

– Cieszymy się, że naszą reprezentację będzie

ubierać polska marka. Ścisła współpraca 4F z

polską siatkówką zaowocowała powstaniem

kolekcji, która zarówno pod kątem projektu, jak

i wykonania odpowiada najwyższym

wymaganiom – zapewnia Świderski.

Prezes PZPS dodał, że 4F bardzo dokładnie

wsłuchało się w potrzeby siatkarzy i siatkarek:

– Cieszymy się, że jako jedna z najlepszych

siatkarskich federacji, od lat w ścisłej światowej

czołówce, zyskujemy partnera, który wyszedł

naprzeciw naszym oczekiwaniom:

z przygotowaną specjalnie dla nas kolekcją,

z podobnie dopasowanym do nas

profesjonalnym podejściem oraz bezpośrednim

zaangażowaniem fachowców doświadczonych

w obsłudze największych wydarzeń sportowych

na świecie – mówił Świderski.

Warto dodać, że na przestrzeni ubiegłego

roku polscy siatkarze i siatkarki w nowych

strojach wywalczyli aż 9 medali na

imprezach międzynarodowych.

Kolekcja inspirowana “duchem

zwycięstwa”

Wspomniane zaangażowanie widać na

pierwszy rzut oka: designerzy marki

stworzyli dopracowany projekt, sięgając po

symbole mocno związane z tożsamością

kadry. Na koszulkach umieścili motyw

orlego skrzydła, siatki oraz płomienia, który

symbolizuje siłę, odwagę i niezłomność.

Produkowane w Polsce stroje meczowe

i treningowe to podstawa kolekcji,

dostępnej w czterech zestawach

kolorystycznych: biało-czerwonym,

czerwonym, w kolorze butelkowej zieleni

oraz antracytu (set treningowy). W procesie

produkcji oraz wysokiej jakości materiały.

Stroje dla siatkarzy i siatkarek to jednak nie

wszystko. 4F spełnia również marzenia

kibiców, aby pewnego dnia założyć

koszulkę niemal identyczną, jak ta, w której

punktują Wilfredo Leon czy Magdalena

Stysiak. Chwilę po ogłoszeniu współpracy

do sprzedaży trafiły reprezentacyjne repliki.

Do tej pory sprzedano ponad 15 tys.

koszulek, w tym 4,5 tys.

spersonalizowanych (najwięcej z numerem

21 i nazwiskiem: Fornal) i blisko 1,8 tys. replik

juniorskich.

Kampania “Kibicujesz? Znaczy, że chcesz”

Współpraca marki z PZPS od początku

miała wychodzić poza ramy wsparcia

technicznego. 4F przygotowało

wspomniane repliki koszulek meczowych

dla starszych i młodszych pasjonatów

siatkówki, jak również zapewniło silne

wsparcie komunikacyjne.

21

www.wirtualnemedia.pl

“Kibicujesz? Znaczy, że chcesz” – tak brzmiało

hasło przewodnie kampanii outdoorowej, którą

marka uruchomiła przed startem Mistrzostw

Świata w Piłce Siatkowej Mężczyzn,

podkreślając swoje zaangażowanie w kreowanie

wspólnoty wokół sportowych emocji.

Akcja objęła 110 wielkoformatowych nośników

backlight w największych miastach Polski.

W kampanii wystąpili siatkarze: Tomasz Fornal,

Jakub Kochanowski i Norbert Huber.

Inne działania promocyjne obejmowały również

organizację stoisk sprzedażowych na meczach

reprezentacji kobiet i mężczyzn, m.in.

w Katowicach, Gdańsku, Łodzi czy Krakowie,

a także eventy w sklepach z udziałem siatkarzy.

Dzięki takim aktywnościom 4F w naturalny

sposób połączyło funkcję sponsora

technicznego z rolą aktywnego uczestnika

sportowych emocji, które niezmiennie

towarzyszą meczom reprezentacji.

Marka nie tylko dostarczała najwyższej jakości

stroje dla siatkarzy, ale również prowadziła

szeroko zakrojone działania marketingowe –

przede wszystkim w kanałach digital. Skutecznie

angażowała przy tym kibiców siatkówki i

zachęcała ich do zakupu produktów 4F, nie

ograniczając się wyłącznie do replik meczowych.

Liczne akcje promocyjne, konkursy z biletami

oraz możliwość zdobycia koszulek z autografami

zawodników stały się skutecznymi narzędziami

budowania zaangażowanej społeczności opartej

na wspólnych sportowych emocjach.

Marka aktywnie łączy wsparcie dla sportowców

walczących o najwyższe cele z angażowaniem

ich fanów, tworząc spójny ekosystem

komunikacji i przeżyć, który realnie wzmacnia jej

wizerunek i relację z konsumentami.

Tomasz Fornal i 4F: sport spotyka streetwear

Marka 4F – oprócz partnerstw ze związkami,

komitetami czy klubami – prowadzi również

indywidulane współprace ze sportowcami. Do

grona ambasadorów 4F należą m.in.: Anna

Lewandowska, Robert Lewandowski, Bartosz

Zmarzlik, Natalia Maliszewska, Maria Żodzik,

Mateusz Gamrot, a od 2025 roku również jeden

z najbardziej rozpoznawalnych polskich siatkarzy

– Tomasz Fornal.

Współpraca 4F z Polskim Związkiem Piłki Siatkowej to opowieść o

nowoczesnym podejściu do sponsoringu sportowego, które wykracza

daleko poza dostarczanie strojów z logo.

To przede wszystkim świadome budowanie emocji, doświadczeń i

wrażeń towarzyszących kibicowaniu, a także wzmacnianie poczucia

wspólnoty narodowej wokół sukcesów reprezentacji.

22

Marketing Sportowy

Tomasz Fornal od lat pracuje na opinię nie

tylko jednego z najlepszych, ale i najbardziej

wyrazistych zawodników siatkarskiej kadry.

Odzwierciedleniem jego potencjału była

pierwsza, limitowana kolekcja 4F x Tomasz

Fornal, która zadebiutowała pod koniec

ubiegłego roku i w kilka tygodni w całości się

wyprzedała.

Inspiracją do jej stworzenia stał się Kraków,

a konkretnie jego bardziej niepokorna,

surowa odsłona. Za tło sesji zdjęciowej do

lookbooka kolekcji posłużyła industrialna

architektura Nowej Huty, w której Fornal

spędził dzieciństwo.

Miejski klimat stanowił jednocześnie punkt

wyjścia do budowy całej estetyki kolekcji:

sportowa funkcjonalność łączyła się tu z

miejskim luzem i nawiązaniami do trendów

globalnego streetwearu.

Linia sygnowana nazwiskiem Fornala była

przede wszystkim oparta na

oversize’owyche fasonach, uzupełnionych

o nietuzinkowe detale. Mogliśmy znaleźć

w niej subtelne hafty inspirowane tatuażami

Fornala, graficzne nawiązania do Krakowa

oraz – co oczywiste – numer 21, z którym

zawodnik występuje na boisku.

Kolorystyka bazowała na odcieniach szarości

i złamanej bieli, a materiały zostały

wykończone tak, by opowiadały swoją

własną historię: przetarciami, przepraniami

i efektem “lekkiego zakurzenia”.

– Chciałem, żeby ta kolekcja była

prawdziwa, nieprzefiltrowana. Jest w niej

trochę Krakowa, trochę sportu i dużo luzu.

To streetwear, który lubię i się z nim

utożsamiam – mówił Tomasz Fornal, który

w pełni zaangażował się w proces kreacji

swojej kolekcji.

Wspólna opowieść o sporcie, stylu

i emocjach

4F trafnie dostrzegło marketingowy

potencjał siatkówki i skutecznie go

wykorzystało, budując spójną,

wielowymiarową strategię. Najpierw, dzięki

współpracy z Polskim Związkiem Piłki

Siatkowej, marka zakorzeniła się w jednej

z najpopularniejszych i najbardziej

emocjonujących dyscyplin w Polsce,

tworząc przestrzeń do budowania

zaangażowania i wspólnoty kibiców.

Następnie, dzięki indywidualnemu

kontraktowi z Tomaszem Fornalem –

zawodnikiem wyrazistym, autentycznym

i będącym idolem młodego pokolenia – 4F

nadało tej opowieści osobisty wymiar.

Połączenie narracji wokół reprezentacji z

historią konkretnego sportowca pozwoliło

marce kompleksowo “zaopiekować” temat

siatkówki: od poziomu emocji narodowych,

przez doświadczenia kibiców, aż po

indywidualną identyfikację z bohaterem,

skutecznie budując silną, zaangażowaną

społeczność wokół marki.

23

www.wirtualnemedia.pl